domem ok. Facet pracuje zakladam ze np 10 godz. Przez te 10 godz ja zajmuje sie domem tak jak on swoja pracą bo to tez praca. Po tych 10 godz ja podobnie jak on siadam do stołu czytam gazete i
Codziennie przechadzamy się wspólnie ulicami. Obserwuje Was, w kolejkach do kas, zajmując obok fotel w kinie, wracając z Wami z pracy. Widzę Was beztroskich, trzymających się za ręce i uśmiechniętych, mógłbym pomyśleć, że macie wszystko. Wy, z perfekcyjnie ułożonymi fryzurami, odpowiednio dobranymi ciuchami i przystojnymi partnerami u boku. Mógłbym nawet pomyśleć, że jesteście szczęśliwe. No, ale nie jesteście, bo doskonale zdradza to matowy połysk waszych oczu. Są również chwilę kiedy przestajecie czuć mój oddech na szyi – lecz nic się nie zmienia. Wracacie same po ciężkim dniu do domu, zasiadacie przed tymi samymi serialami i znów gości w Was to samo uczucie – uczucie, które trudno zdefiniować. Nazwijmy je pustką, frustracją, bezradnością, monotonią. Nie rozumiecie tego, bo przecież jesteście w fajnych, przykładnych (stabilnych) związkach, kochacie i jesteście kochane, a mimo to czegoś Wam brakuje. Coś sprawia, że czujecie się nie do końca szczęśliwe. Tak, o Tobie piszę dziewczyno. Pamiętasz te kilka lat wstecz? W moment Cię oczarował. Pamiętasz dlaczego pozwoliłaś mu ściągnąć swoje majtki i wziąć Cię w taki sposób w jaki niechętnie pozwalałaś na to byłemu? Tak, czułaś w nim coś wyjątkowego – męskość, która Cię rozumie, pociąga i co najważniejsze jest niesamowicie interesująca – BO MA PASJĘ I ZAINTERESOWANIA. Pragniemy ludzi interesujących. Zarówno kobiety jak i mężczyźni, wszyscy. Niestety, kobiety mają tutaj trochę bardzo pod górkę – głównie ze względu na dwa aspekty. Pierwszy z nich to zasługa (wina) panów – bo w gruncie rzeczy jesteśmy prości w obsłudze – pragniemy w dużym uproszczeniu “fajnych lasek”, a fajnej lasce wystarczą proste nogi, w miarę jędrne cycki i dobrze wymalowana twarz (no już już, spokojnie Panowie – zakładam, że każdy z nas szuka “fajnych lasek” wśród kobiet, która odpowiada nam mentalnie). Nasza prostolinijność, nasz mózg, który łapie lagi w konfrontacji z myślami o bieliźnie, którą masz na sobie, sprawia, że często angażując się w relacje nie weryfikujemy tego czy posiadasz jakieś pasję. Oczywiście twierdzisz, że interesujesz się tym i owym, ale późniejszy związek to weryfikuje – i zazwyczaj twoje chodzenie na siłownie to tylko dwa karnety, a podróże to jeden wakacyjny lot z koleżankami na Kretę, trzy lata temu. Jesteście inteligentne, ładne, zdystansowane – macie poczucie humoru, fajne ciuchy, znajomych i masę pomysłów na to co można zrobić wspólnie w wannie, ale mimo to nie macie w życiu żadnego celu, pasji, zainteresowań. I dlatego my faceci robimy Wam krzywdę, bo marnujemy wasz czas – facet wielbi, rozkocha i sprawi, że w moment stracisz głowę, ale prędzej czy później się znudzi i ucieknie od kobiety, która jest interesująca w życiu (zaraz wyjaśnię). Drugi problem panie fundują sobie same, mają bowiem tendencję do poświęcania siebie dla dobra związku. Ba! Można by rzec, że to związki są wielką PASJĄ kobiet. I to na pewno zasługuje na uznanie, ponieważ spora cześć facetów to rzeczywiście pieprzona strata czasu, a mimo to starasz się za Was dwoje – w przeciwnym razie już dawno spakowałabyś swoje rzeczy, a on ryczałby Ci w kolana i prosił, abyś nie odchodziła. Niestety, mimo tego, że kobiety odnajdują pasję w postaci związku, to faceci tego nie doceniają i oczekują więcej. Samcowi trudno jest zrozumieć, że w takim układzie jego partnerka często rezygnują ze swoich celów “na zewnątrz”, tylko po to, aby umożliwić to jemu. I tutaj kobiety popełniają błąd, bo rezygnują z siebie, aby później (celowo bądź też nie) móc to wypominać – „Nie masz dla mnie czasu”, „Nawet się nie odezwałeś”, etc. Poświęcenie kobiet wynika z zakodowanego w genach dbania o ognisko domowe – w zamian pragną opieki i potomstwa – wszystkie inne pragnienia to gówno, kulturowy dodatek, którym zostaliśmy umazani. Dbacie o nas i to co społecznie nazywamy domem, ale jesteśmy dupkami, małymi chłopcami, którzy ciągle pragną atencji i rozrywki. Nie bądź nudna – nie buntuj się tylko dlatego, że facet zaplanował Wam dzień, a twoją jedyną ochota na ten moment jest odpoczywanie przed telewizorem. Zacznij uczestniczyć w życiu i bądź częściej na tak – zacznij żyć. Żyjcie przede wszystkim dla siebie. Być może mężczyźni to w jakiejś mierze egoiści – choć bardziej skupiałbym się ku stwierdzeniu, że jako rasowe samce pragniemy przejmować kontrolę i pozostawać decyzyjni. Mimo to podążając za mężczyzną nie powinno zapominać się o sobie i swoich potrzebach. Ciągłym wchodzeniem w męską dupę za wiele nie ugracie dziewczęta. Gdy kobieta zaczyna być uległym rzepem u dupy, to męskie ambicje i ego prędzej czy później odpłacą pięknym za nadobne. Tym bardziej kiedy jej mokre uda przestają robić na nim tak wielkie wrażenie, a jego mózg zacznie zauważać, że jest po prostu nudna, bo brakuje jej ambicji, pasji, działania w dążenia do celów – że jej jedynym zainteresowaniem w życiu jest nakładanie podkładu, zmiana wkładek higienicznych i poszukiwanie dobrze leżących na tyłku jeansów. Że poza szkołą, pracą i jedną przyjaciółką, z którą widuje się raz na dwa tygodnie – nie robi w życiu po prostu nic. A nic, to za mało, aby być interesującym – zwłaszcza w długotrwałych związkach, o które trzeba bez przerwy podsycać. Dbanie o związek to dla nas za mało – i wygodni panowie teraz zamkną oczy, a Panie przeczytają: Facet nie powinien być sensem życia i jedynym zainteresowaniem swojej ukochanej – koniec przekazu. Kobiety które wciąć zabiegają o uwagę faceta stają się toksyczne, bo zazwyczaj wchodzą mu tam skąd wychodzi balas. Tym samym stwarzają poczucie osaczenia i sprawiają, że jego jedynym ratunkiem staje się ucieczka w swój świat (woli wyjść pograć w piłkę, przejść się do znajomego – niż spędzić z nią czas) i ona szybko to odczuwa i czuje się mniej kochana, uznając, że za mało czasu jej się poświęca. Takie związki NIGDY się nie udają, a jeśli się udają, to tylko na pozór – bo w rzeczywistości po kilku latach takiego życia, ona zaczyna szuka zainteresowania w rozporku kolegi, a on rozrywki w staniku jej koleżanki. Biegnij w pasję dziewczyno, biegnij! Kiedy poświęcamy się czynnością, które są dla nas przyjemne – i robimy to bez żadnego przymusu, a z czystej przyjemności, to możemy mówić o pasji. Pasja to energia i radość, pożywka dla duszy, ciała i umysłu (emocji), która karmi naszą dusze i sprawia, że czas traci znaczenie. A gdy czas stoi w miejscu, to możemy mówić o tym, że jesteśmy szczęśliwi (bo się nie nudzimy!). W oczach partnera nasze pasję wzbogacają nas jako ludzi – sprawiają, że jesteśmy ciekawi, interesujący, ale także buduje nasze poczucie własnej wartości – pasja wzmacnia. I być może wydaje Wam się, że to nic nieznaczący drobiazg, bo stwierdzicie, że każdy ma prawo przeżyć życie jak chcę. Ale niestety, pasja to jeden z kawałków Sagali, brakujący element do dobrych, szczęśliwych związków. Sprawdźcie sami. Brak celów w życiu wyniszcza poczucie szczęścia osobistego, jak i tego w związku. Kiedyś każdy miał cele, a wraz z ich realizacją nasze listy zrobiły się puste. Życie stało się szare, wypłowiałe, jakieś. I co z tego, że mamy fajną pracę, godną wypłatę dzięki, której możemy co tydzień przynosić garść nowych toreb z ciuchami? Nawet chuj z tym tłuściutkim rudym kotkiem o imieniu Filek, czy jorkiem z czerwoną wstążka, reagującym na podniosłe Fafik. Nie mamy celów – mamy wielkie nic, krzyk, który kobiety chcą uciszyć kutasem, miłością i staraniem o marzenia kogoś innego. Kochanie, przywróć sobie dawny blask, bo ładne piersi i zgrabna dupa, to szczęśliwa zasługa tego, który grzebał w twoich genach, a na interesującą osobowość (pasję) trzeba sobie zapracować samemu. Przestań myśleć, że “twój facet nie ma czasu na oglądanie się za innymi, bo jest zbyt zajęty oglądaniem tych, którzy oglądają się za mną”, bo zapewniam Cię, że żaden facet nie będzie widział w tobie żony – faceci dostrzegą w Tobię jedynie lekcję Kamasutry, które staną się w końcu nudne w porównaniu z szaloną blond grubaską, która podróżuje, tańczy i jeździ konno – i nie żebym miał coś do grubasek. Panowie, ostatnie słowo do Was – pamiętajcie, że nie wypada Wam potwierdzać tego co napisał Kobus. Nie zostawiajcie nudnych partnerek, nie rzucajcie ich w pizdu tylko dlatego, że przypominają nieszczęśliwe warzywo – zapamiętajcie, chodzi o to, aby starać się je motywować do rozwijania zainteresowań, odnalezienia ich i być może wspólnych pasji, które wyłączą w waszym życiu poczucie czasu. Wszyscy potrafią się zmienić – tylko pomóżmy sobie w tej zmianie. A jak już się uda, to poczujecie ze sobą jeszcze większą wieź. A wasze życie, związek, zmieni się w nieustający cel – który będzie już tylko bezcennym sensem… wszystkiego. (Ps. To działa w dwie strony – gdybyś poczuła się dotknięta i hodowała w domu nudnego męskiego kalafiora). 48,191 osób przeczytało
I nie ważne co robisz, zawsze będziesz nieszczęśliwy. # 12 Zajęty facet. Jest naprawdę zajęty i choć chce spędzać czas z tobą, ma po prostu inne priorytety, które wymagają jego czasu i uwagi. # 13 Trójkąt miłosny. Zaczął lubić kogoś innego i zajmuje mniej miejsca w swoich myślach. # 14 Nie do ciebie.
Praca jest bardzo ważnym elementem życia dla większości facetów, zwłaszcza tych, którzy realizują się zawodowo, robią to, co lubią i potrafią, osiągają na tym polu sukcesy. Każda dobra passa ma jednak swój koniec. Jeśli od pewnego czasu podejrzewasz, że Twój facet ma jakieś problemy w pracy, ale trudno jest Ci cokolwiek z niego wycisnąć, to upewnisz się w swoich przypuszczeniach obserwując te jego zachowania. Nie chce rozmawiać o pracy A zapytany o to, jak minął mu dzień, może nawet reagować dość agresywnie. To typowe dla mężczyzn, którzy przeżywają trudny czas w pracy. Mało który facet chce się do tego przyznać przed swoją partnerką, aby nie zostać posądzonym o słabość czy niski poziom zaangażowania. Przeciąganie tej sytuacji niestety grozi tym, że Twojego mężczyznę dotknie wypalenie zawodowe lub wpadnie w nerwicę. Nie naciskaj, ale na każdym kroku zapewniaj go, że ma Twoje wsparcie. W końcu powinien się przed Tobą otworzyć. Bardzo się denerwuje, gdy dostaje maila Widzisz, że w momencie, gdy pojawia się dzwonek nadejścia nowej wiadomości, Twój mężczyzna nerwowo podryguje, od razu chwyta za telefon i czyta wiadomość, a następnie od razu wpada w zły nastrój. To może świadczyć o tym, że ma konflikt z kimś z pracy, może nawet z przełożonym. W grę może wchodzić też to, że po prostu wziął na siebie zbyt dużo obowiązków i nie potrafi im wszystkim podołać, co wpędza go w silny stres. Wspomina o tym, że musicie zacząć oszczędzać Mężczyźni bardzo często próbują w taki zawoalowany sposób zakomunikować partnerkom, że kiepski idzie im w pracy i trzeba brać pod uwagę scenariusz, w którym na jakiś czas źródło dochodów wyschnie. Twój facet nie chce się do tego przyznać wprost, ale sygnalizuje Ci, że powinnaś bardziej roztropnie gospodarować budżetem domowym. Złości się, gdy kupisz sobie coś ekstra Jego ostra reakcja może wynikać właśnie z tego, że spodziewa się zwolnienia czy utraty ważnego klienta, przez co Wasza sytuacja finansowa z pewnością się pogorszy. Wybucha więc, gdy widzi, że lekką ręką wydałaś pieniądze na coś, co nie jest niezbędne do życia – choć nigdy wcześniej tego nie robił. Stąd już tylko krok do poważnej awantury, dlatego spróbuj wykazać się empatią i wykorzystaj ten moment, by otwarcie porozmawiać z partnerem o jego kłopotach.
69 to fajna zabawa ale raczej etap przeajściowy dla mnie niż jakiś wariant końcowy. Nie umiem się skupić na dawaniu przyjemności i odbieraniu przyjemności jednocześnie. I z tego co wiem to sporo facetów tak ma. Nie raz próbowałem i nie pamietam czy choć raz doszedłem. Za to kobiety z którymi byłem dochodziły tak nie raz.
Oazuu 12 lutego 2014, 09:32 Powiedzcie mi: co robi facet, który siedzi sam w domu i nie ma co robić? Bo nie wiem czy przesadzam czy nie.. ale mój facet, który siedzi w domu i akurat ma wolny dzień w pracy, nie ma zajęć na uczelni ani żadnych zajęć w domu - leży. Leży i albo przegląda internet, albo ogląda telewizję, albo śpi. A mnie to znów denerwuje - owszem, nie robię przez 24h/7 ,,czegoś", ale nawet gdy nie mam co robić to albo poeksperymentuję w kuchni, albo poćwiczę, albo zmienię sobie układ mebli w mieszkaniu, albo potańczę, albo poczytam książkę, albo pouczę się języka obcego, albo chociażby poodpowiadam na forum.. Ale nie wyobrażam sobie przez pół dnia tak totalnie nic nie robić. Jakie macie o tym zdanie? EDIT: nie mieszkamy razem, niczego mu nie zabraniam. Tylko wewnętrznie to krytykuję, nie pasuje mi Nie najeżdżajcie na mnie. Przeglądanie internetu czy skakanie po kanałach w telewizji jest po prostu nieproduktywne, więc ja tylko próbuję zrozumieć tą mentalność. Nikogo do niczego nie zmuszam. :-) Edytowany przez Oazuu 12 lutego 2014, 10:21 marlenka2506 Dołączył: 2013-07-23 Miasto: białystok Liczba postów: 3044 12 lutego 2014, 12:55 Leń patentowany. Nie dałabym rady być z taką osobą. Mój TŻ sam mnie nakręca na rózne ciekawe rzeczy np. nauka wspólne ćwiczenia, poleca mi rozne książki do przeczytania. :)) Ja rowniez nie rozumiem jak mozna nic nie robic. Moja siostra jest troche podobna ( pracuje 4-5 h dziennie) , wraca do domu i nie ma na nic czasu. Dołączył: 2011-02-15 Miasto: Gwiazdkowo Liczba postów: 1484 12 lutego 2014, 13:16 Mój jak ma wolne to lata cały dzień i coś robi na podwórzu, bądź coś naprawia. Ogólnie to choć jest to jakby go nie było. Dołączył: 2011-08-23 Miasto: Liczba postów: 5380 12 lutego 2014, 14:18 CrunchyP0rn napisał(a):NoweZycie napisał(a):Może jest leniwy? Jak tak leży do góry nogami czysto ma w mieszkaniu? A czytać umiesz?"mój facet, który siedzi w domu i akurat ma wolny dzień w pracy, nie ma zajęć na uczelni ani żadnych zajęć w domu"no i :/?co to ma do rzeczy bo nie rozumiemw domu zawsze coś się znajdzie, kran, umycie kibla, kurze lampy, mycie okiem -ZAWSZEja to nazywam 'głupi to sobie zawsze jakąś robotę znajdzie' ;p Dołączył: 2011-11-27 Miasto: Lublin Liczba postów: 4908 12 lutego 2014, 14:43 kazdy ma prawo spedzac SWOJ wolny czas tak jak chce, grubo przesadzasz i czepiasz sie chlopaka bez sensu Edytowany przez faunaa 12 lutego 2014, 14:43 NoweZycie Dołączył: 2012-12-19 Miasto: Kartuzy Liczba postów: 3260 12 lutego 2014, 15:51 yannis napisał(a):NoweZycie napisał(a):CrunchyP0rn napisał(a):NoweZycie napisał(a):Może jest leniwy? Jak tak leży do góry nogami czysto ma w mieszkaniu? A czytać umiesz?"mój facet, który siedzi w domu i akurat ma wolny dzień w pracy, nie ma zajęć na uczelni ani żadnych zajęć w domu"no i :/?co to ma do rzeczy bo nie rozumiemw domu zawsze coś się znajdzie, kran, umycie kibla, kurze lampy, mycie okiem -ZAWSZEja to nazywam 'głupi to sobie zawsze jakąś robotę znajdzie' ;p Edytowany przez NoweZycie 12 lutego 2014, 15:57 Dołączył: 2013-01-02 Miasto: Glasgow Liczba postów: 8071 12 lutego 2014, 16:35 NoweZycie napisał(a):yannis napisał(a):NoweZycie napisał(a):CrunchyP0rn napisał(a):NoweZycie napisał(a):Może jest leniwy? Jak tak leży do góry nogami czysto ma w mieszkaniu? A czytać umiesz?"mój facet, który siedzi w domu i akurat ma wolny dzień w pracy, nie ma zajęć na uczelni ani żadnych zajęć w domu"no i :/?co to ma do rzeczy bo nie rozumiemw domu zawsze coś się znajdzie, kran, umycie kibla, kurze lampy, mycie okiem -ZAWSZEja to nazywam 'głupi to sobie zawsze jakąś robotę znajdzie' ;p pochlebiaj sobie, akurat w tym temacie żeś się mądrością nie popisała. Dołączył: 2008-05-20 Miasto: Za Górą Za Rzeką Liczba postów: 5503 12 lutego 2014, 17:01 gdyby leżał cały dzien i by nie pracował ani nie studiował i nic nie robił to by był problem, ale jesli pracuje, studiuje, robi coś w domu a jak ma wolny dzien to sobie poleży to w czym problem? Chyba ma prawo odpocząć? Też tak odpoczywam ;) Dołączył: 2011-08-23 Miasto: Liczba postów: 5380 13 lutego 2014, 00:03 NoweZycie napisał(a):yannis napisał(a):NoweZycie napisał(a):CrunchyP0rn napisał(a):NoweZycie napisał(a):Może jest leniwy? Jak tak leży do góry nogami czysto ma w mieszkaniu? A czytać umiesz?"mój facet, który siedzi w domu i akurat ma wolny dzień w pracy, nie ma zajęć na uczelni ani żadnych zajęć w domu"no i :/?co to ma do rzeczy bo nie rozumiemw domu zawsze coś się znajdzie, kran, umycie kibla, kurze lampy, mycie okiem -ZAWSZEja to nazywam 'głupi to sobie zawsze jakąś robotę znajdzie' ;p potraktowałaś mnie DEMOTYWATOREM, ta dyskusja przeniosła się na jakiś wyższy poziom intelektualny, I can't handle NoweZycie Dołączył: 2012-12-19 Miasto: Kartuzy Liczba postów: 3260 13 lutego 2014, 13:11 yannis napisał(a):NoweZycie napisał(a):yannis napisał(a):NoweZycie napisał(a):CrunchyP0rn napisał(a):NoweZycie napisał(a):Może jest leniwy? Jak tak leży do góry nogami czysto ma w mieszkaniu? A czytać umiesz?"mój facet, który siedzi w domu i akurat ma wolny dzień w pracy, nie ma zajęć na uczelni ani żadnych zajęć w domu"no i :/?co to ma do rzeczy bo nie rozumiemw domu zawsze coś się znajdzie, kran, umycie kibla, kurze lampy, mycie okiem -ZAWSZEja to nazywam 'głupi to sobie zawsze jakąś robotę znajdzie' ;p potraktowałaś mnie DEMOTYWATOREM, ta dyskusja przeniosła się na jakiś wyższy poziom intelektualny, I can't handleJeśli demotywator jest dla ciebie wyższym poziomem to nawet nie chce wiedzieć jaki jest ten niski... Myślę, że w śród gimnazjalistów znajdziesz większą aprobatę. Dołączył: 2011-08-23 Miasto: Liczba postów: 5380 14 lutego 2014, 04:32 NoweZycie napisał(a):yannis napisał(a):NoweZycie napisał(a):yannis napisał(a):NoweZycie napisał(a):CrunchyP0rn napisał(a):NoweZycie napisał(a):Może jest leniwy? Jak tak leży do góry nogami czysto ma w mieszkaniu? A czytać umiesz?"mój facet, który siedzi w domu i akurat ma wolny dzień w pracy, nie ma zajęć na uczelni ani żadnych zajęć w domu"no i :/?co to ma do rzeczy bo nie rozumiemw domu zawsze coś się znajdzie, kran, umycie kibla, kurze lampy, mycie okiem -ZAWSZEja to nazywam 'głupi to sobie zawsze jakąś robotę znajdzie' ;p potraktowałaś mnie DEMOTYWATOREM, ta dyskusja przeniosła się na jakiś wyższy poziom intelektualny, I can't handleJeśli demotywator jest dla ciebie wyższym poziomem to nawet nie chce wiedzieć jaki jest ten niski... Myślę, że w śród gimnazjalistów znajdziesz większą aprobatę. ha, każdym kolejnym postem bardziej się pogrążasz. przeczytaj jeszcze raz to może złapiesz.
Spotykamy się od 1,5 roku, ale od roku rzadko, bo on pracuje w innym mieście. Na początku było cudownie, każdą wolną chwilę ze sobą spędzaliśmy, potrafił podjechać na 5 min do mnie do pracy tylko po to żeby mnie zobaczyć. Teraz nie widzimy się po 6 tyg, a on przelotem wpada żeby mnie zobaczyć dosłownie na chwilę.
Z mojej perspektywy wyglądało to tak. Jestem wolny, samotny, poznałem kobietę. Kobietę stworzoną dla mnie, z którą chciałem być. Ona jest zajęta, właściwie uwikłana, bo przecież nie kocha tamtego gościa. Po pół roku padło pierwsze: wyprowadzę się, odejdę. Nie oczekiwałem tego od niej, wiedziałem, że ma córkę.
Dzieli nas ok 40km. On nie pracuje, studiuje zaocznie. Mieszka z mamą i ma 28 lat. Widujemy się od ok roku ale średnio raz na miesiąc, może rzadziej. Parę razy chciałam do niego jechać ale zawsze coś wtedy musi załatwić, zrobić, nie ma go. Nie powiem bo codziennie rozmawiamy na gg, przez tel. Ale ja tęsknię, chcę się częściej
.