Poznań: Pracownik MPK smażył kiełbaskę podczas remontu. przybylski. W Poznaniu na ulicy 27 Grudnia niewidomy mężczyzna prowadzony przez psa przewodnika wpadł do wykopu. Brama budowy była
Widok Wesele Temat dostępny też na forum: (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:23 co się daje na bramach? ogólnie to nie mam ochoty na takie coś, ale jak się ktoś uprze i nie będzie chciał nas puścić spod kościoła? wódki nie mam zamiaru dawać. Jakieś cukierki wystarczą? Podejrzewam, że grupa maniaków rowerowych - znajomych mojego męża może nam takie coś urządzić. A wtedy wódka tym bardziej odpada... Kiedyś na ślubie koleżanki menele się ustawili, 3 pod rząd. Każdy przywiązał zwykły sznurek do latarni, drzewa i stanął z drugiej strony i nie chciał przepuścić. Oni mieli tylko 2 butelki w samochodzie i dla znajomych którzy nie mieli jak się przed meneli wcisnąć zabrakło flaszki... Da się w ogóle uniknąć czegoś takiego? głównie chodzi mi o meneli...[/url][/url] 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:27 no raczej się nie da ominąć meneli ... jeszcze ci samochód uszkodzą, albo nawrzucają k...w, a co cukierki im dasz? trzeba być jednak przygotowanym na wódkę w samochodzie, jest tylko rozwiązanie połowiczne :))) przygotuj sobie wódkę w butelkach 0,25l, a nie 0,5, a co będziesz sponorowac obcych żuli?papilio1@ 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:27 moja Sis miała tylko cukierki ;) niby koło Okrąglaka meneli nie było - ale był jeden uparty typek, który koniecznie chciał flaszkę :P oczywiście jej nie dostał :P ale świadek musiał mu to "wyraźniej" powiedzieć ;) 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:29 no niby tak, ale tak z drugiej strony, wydaje sie dziesiątki tysięcy na wesele, a się 2-3 butelek wódki żałuje?papilio1@ 0 1 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:32 jeśli ma się w rodzinie alkoholika - to nie kupuje się wódki dla zasady ;) zresztą zależy jakie ma się podejście do tego rodzaju "tradycji" :P (osobiście też nie mam zamiaru mieć alkoholu i rozdawać go menelom) 1 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:35 aaaaa, to wszystko jasne :)papilio1@ 0 0 konto usunięte (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:29 Ajeczko obawiam się, że nie da się tego uniknać. dla nich to poprostu wymarzona okazja, żeby dostać falszkę za darmo. Przygotuj cukierki i wręcz z uśmiechem menelkowi :) trochę się zdziwi, a jak zapyta o alkohol to dodaj że cukierki I klasa nadziewane koniakiem :)))) 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:30 ja miałam małe buteleczki wódeczki i cukierki :) Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice. Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:37 Tego sie nie da uniknac :) Na kazdym slubie jakim byłam robili bramy, jak byłam młodsza sama robiłam starszym znajomym, wtedy dostałam cukierki, ale dorosli dostaja flaszki. Ja w samochodzi na pewno bede miała pare woreczkow z cukierkami i pare flaszek, zeby jak cos oczami nie swiecic, a zwyczaqj bram jest chyba od zawsze. Nie wiem co mozna dac innego zamiast flaszki, moze szampana za 5zł albo piwko :) Zawsze to tansze :) he he he 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:40 jeśli znajomi zrobia nam bramy, z pewnościa dostaną wódkę, tylko dla meneli mam zaplanowane ćwiartki :)papilio1@ 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:40 U nas robia bramy pod domem panny mlodej wiec meneli nie bedzie sladu. Tylko sasiedzi czy znajomi. Doroslym wodeczka a dla dzieciakow cukierki.[url= 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:53 Hmm... tak się zastanawiam. Bo ja będę miała ślub w Mariackim, a wesele na długiej, więc z kościoła będziemy szli na piechotę, bo to niedaleko. W tej sytuacji chyba bram nie będzie (mam nadzieję)??? 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:56 Mieszkam blisko starowki wiec wszystkigo mozesz sie spodziewac:) Oczywiscie zartowalam. Chyba mozesz byc spokojna:P[url= 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 15:12 No mam nadzieję, że jeśli już jakiś menel się pojawi, to zrozumie, że nic nie dostanie, bo bez samochodu, to nawet nie będę miała gdzie wódki schować :) 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 15:14 hehe, ale byś wyglądała, w sukniślubnej z flaszkami pod pachą :Dpapilio1@ 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:55 tokio: ja nie robię wesela za parę tysięcy, tylko obiad dla kilkunastu osób, poza tym znając moją rodzinę skończy się na max 2 butelkach wina i 3 kieliszkach wódki (dla babci ;)). Teściowie nie piją, świadkowie będą kierowcami. Ja nie piję, mąż - kierowca. Więc nie uśmiecha mi się sponsorowanie meneli, najwyżej będę niegrzeczna ;) Z resztą z drugiej strony, Świętojańskiej nie zablokują, bo ludzie ich zjedzą :)[/url][/url] 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:58 ajeczko, ja wiem :))))) i nie był to zarzut do ciebie, tylko taka luźna uwaga ... nie gniewaj się :DDpapilio1@ 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 15:20 tokio: nie gniewam się :) A tak ogólnie to niestety ja tak mam, że pierdoły zatruwają mi życie. Zamiast się cieszyć ze ślubu ja się wnerwiam, że na obiad wciskają mi ciocię Jadzię, kórej nie znoszę. I teraz jestem na etapie przekonywania męża, żeby odwołać kościelny, że wystarczy nam cywilny, który już "odbębniliśmy". Znając go pewnie sie nie da przekonać ;) Dobra, mykam na ostatnie nauki, a z mojego zadupia trzeba trochę czasu żeby dojechać do Gdyni. Pozdrawiam Was![/url][/url] 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:58 dziewczyny wiecej luzu... naprawde w takim dniu macie zamiar przejmowac sie takimi drobiazgami? a swoja droga bramy to tradycja - bez wzgledu na to kto je robi - "przynosza" szczescie ;) a jak sie nie ma nic na brame daje sie piniazki;) ale widzac wasze podejscie to byscie predzej kijem takiego pogonily ech...naprawde niewarto psuc sobie humoru...a poza tym w tym dniu na wszystko patrzy sie z usmiechem 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 15:18 u nas menele dostali wódkę, było 6 w samochodzie i nie było problemu-szkoda mi było zawracać sobie głowę takimi pierdołami ;) 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 15:20 dokladnie 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 15:27 ajeczka napisał(a): > ja nie robię wesela za parę tysięcy, tylko obiad dla > kilkunastu osób, poza tym znając moją rodzinę skończy się na > max 2 butelkach wina i 3 kieliszkach wódki (dla babci ;)). > Teściowie nie piją, świadkowie będą kierowcami. Ja nie piję, > mąż - kierowca. > > Więc nie uśmiecha mi się sponsorowanie meneli, najwyżej będę > niegrzeczna ;) u mnie pewnie będzie 1 butelka wina ;) my - nie pijemy, mąż świadkowej - kierowca, świadek - kierowca, teść - kierowca :P czyli faceci "odpadają" ;) moja Mama może wypije kieliszek wina :) świadkowa - tak samo :) Babcia - wódeczkę :) Teściowa - nie wiem :P i nie wiem co z żoną świadka - ponieważ nie przejawia ochoty zawarcia znajomości, chociaż będziemy rodziną ;) 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 15:31 Popieram pomysł z ćwiartkami - ja bym je jeszcze przewiązała wstążką. 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 16:18 Cukierki wystarczą:) 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 16:22 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 17:53 no niestety trzeba być przygotowanym- bo lepiej dać takim tą flache niż jakiś incydent niemiły miałby nas spotkać i popsuć humorcórcia nr1 córcia nr2 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 18:23 Choćbym bym na wesele wydała milion, to meneli sponsorawać nie będę. My chcemy zrobić meneli w konia. Weżmiemy puste butelki po wódce z polterabentu i wlejemy tam wodę. Zakręcimy. Akcyzy wódka weselna nakleimy i damy. - to pomysł mojego męża. [b]Lista 2009 - 1 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 18:25 świetny pomysł !!! rewelacjacórcia nr1 córcia nr2 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 18:51 już widzę ich miny- haha:) 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 18:53 Buninka, fajny pomysl!!! Cukierki dla dzieci ok, ale sponsorowaniu meneli ja rowniez mowie: NIE! 1 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 19:42 A jak dajecie dzieciakom te cukierki - macie w jakimś koszyczku i wszyscy się częstują czy może pakujecie np w celofan? A może lepiej czekolady? 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 20:18 haha! bunika super pomysł :) tylko skąd ja puste flaszki wezmę, ja nic nie drinkuję, a mąż winko siorbie ;)[/url][/url] 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 22:12 :D :D :D :D dobre z tą wodą :D :D :D nie moge z tego :) my tez se zastanawiamy co dac zamiast :) chcialiśmy być bardziej kreatywni, ale pomysłu jeszcze nie mamy... 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 21:50 Daj po 100 Euro!!! 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 22:11 ja rozumiem zeby meneli nie sponsorowac, ale jak dla mnie dawac wode w butelce od wodki to przesada!!! jak nie chcesz dawac wodki to nic nie daj!!! w koncu to tez ludzie! cieawa jestem jak ty bys sie czula jakby ktos ciebie tak potraktowal! 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 22:13 to moze dzieciom g.... w papierkach dacie, zeby ich nie sponsorowac?!!! 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 22:21 masz trochę racji... W końcu człowiek to człowiek... ale tekst z g... w papierkach rozbawił mnie niemalże do łez, moja kuzynka jeszcze sie zwija :) 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 22:13 jakbym była menelem i ktos dałby mi wodę w butelce po wódce, to poczułabym sie okropnie potraktowana :-) -serio !!! Nasza Kochana Lenka 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 22:23 u mnie były dwie bramy - pierwsza zrobiona przez chór, który śpiewał u mnie w kościele a druga przez kolegów męża... o dziwo, brak meneli oraz dzieciaków z sąsiedztwa... 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 22:24 bemaz napisał(a): > jakbym była menelem i ktos dałby mi wodę w butelce po wódce, to > poczułabym sie okropnie potraktowana :-) -serio !!! szczerze? dla mnie menele to nie ludzie :P a jeśli źle się poczują? cóż - takie życie... 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 22:28 AgusiaGda napisał(a): > bemaz napisał(a): > > > jakbym była menelem i ktos dałby mi wodę w butelce po wódce, > to > > poczułabym sie okropnie potraktowana :-) -serio !!! > > > szczerze? dla mnie menele to nie ludzie :P a jeśli źle się > poczują? cóż - takie życie... > > menele to nie ludzie- naprawdę to ludzie, czy bys chciała czy nie!, ale to już Twój osąd, Ja miałam bardzo miłe bramy, na ulicy dzieci podeszli z kwiatkami, miałam dla nich cukierki, przy kosciele młodzież i dostali czekolady!!! Ale wódkę też miałam przygotowaną!!! Nasza Kochana Lenka 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 23:06 bardzo dobry pomysł z tym ćwiartkami, po co od razu 0,5 dawac? ja kupię cukierki i moze ze trzy ćwiartki 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 23:29 bemaz napisał(a): > AgusiaGda napisał(a): > > > bemaz napisał(a): > > > > > jakbym była menelem i ktos dałby mi wodę w butelce po > wódce, > > to > > > poczułabym sie okropnie potraktowana :-) -serio !!! > > > > > > szczerze? dla mnie menele to nie ludzie :P a jeśli źle się > > poczują? cóż - takie życie... > > > > > > menele to nie ludzie- naprawdę to ludzie, czy bys chciała czy > nie!, ale to już Twój osąd, > > Ja miałam bardzo miłe bramy, na ulicy dzieci podeszli z > kwiatkami, miałam dla nich cukierki, przy kosciele młodzież i > dostali czekolady!!! Ale wódkę też miałam przygotowaną!!! > > Co innego jak ktos zrobi bramke i jakos to bedzie wygladalo, wtedy czemu nie dac nawet tej wodki, ale jak mi jakis obsikany MENEL zawiaze kawalek sznurka wokol latarni i jeszcze od najgorszych wyzwie jak mu sie za malo da, to sorry, ale nie ma sie co litowac. 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 23:53 u nas stało 4 meneli, dla spokoju dalismy im 2 flaszki, ale domagali sie na głowe dla kazdego. Hmm no i mój maz wkroczył do akcji i zwiali:) 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 08:25 lullaby: no właśnie, co innego jak sie ktoś postara, zrobi bramę, przystroi ją czymkolwiek, a nie sznurek do latarni i: mi się należy! Sama jako dziecko robiłam bramy, ale to było wydarzenie! wyciągało się bibułkę, kradło się sąsiadkom kwiaty z ogródka, a w nagrodę uśmiech pięknej panny młodej! i nawet cukierek nie był potrzebny :) Nie popieram dawania wódki menelom. Tak samo jak na parkingu próbują wyciągnąć kasę, to mówimy, że damy jak wrócimy i samochód będzie dopilnowany :)[/url][/url] 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 17:14 Patrycyja - mądralo, od razu widać że nigdy ci taki "człowiek" nic złego nie zrobił, że tak bronisz tych "ludzi". W mojej rodzinie ktoś przez takiego "człowieka" zginął, więc życzę im jak najgorzej. I bardzo niepoważne jest z twojej strony porównywać dzieci do takiego tałatajstwa. [b]Lista 2009 - 1 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 18:25 wg mnie wódkę trzeba w samochodzie mieć, bo ktoś znajomy może zrobić bramę i się rozczaruje jak nie dostanie wódki - to że samemu nie pijemy albo nasz świadek nie pije, to jedno ale tradycja tych bram jest chyba oczywista - ludzie stawiają je głównie po to by dostać wódkę:P Jak nie chcecie wódki - dajcie szampana. jak się trafi menel - dajcie mniejszą lub tańszą wódkę. Nie bawcie się w umoralnianie społeczeństwa - bo to i tak nic nie da. Świata nie zmienicie, menele nadal będą na świecie,a przynajmniej jak dacie wódkę to unikniecie jakiś niemiłych incydentów. Wg mnie w dniu ślubu trzeba zrobić wszystko po "mnajmniejszej linii oporu" czyli tak, by najprostrzym sposobem osiągnać najlepszy efekt. Wiele z nas chce by slub był wyjątkowy i wymyśla przeróżne oryginalne rzeczy ale nie udziwniajcie czegoś co nie ma sensu. PO co dawać coś innego niż cukierki i wódkę, skoro taka jest tradycja, tego wszystcy sie po Was spodziewają i z tego będą zadowoleni? 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 18:30 nie porownywalam dzieci tylko chodzilo mi o sponsorowanie.... fakt nikt mi nic zlego nie zrobil... akurat u nas menelki sa malo szkodliwi.... i nie to ze ich bronie ale im wspolczuje, bo nie wiem czy wiesz, ale akloholizm to choroba... i jak mowilam wczesniej to tez ludzie... mowisz ze od ciebie ktos przez nich zginal... a czy ktos musi byc menelem zeby zabic??? wydaje mi sie ze jest wiecej przypadkow zabojstw dokonanych przez "nie meneli"... menele sa gorsi tylko przez to ze sa chorzy i nie ma im kto pomoc... 0 1 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 18:31 Patrycyja napisał(a): > nie porownywalam dzieci tylko chodzilo mi o sponsorowanie.... > fakt nikt mi nic zlego nie zrobil... akurat u nas menelki sa > malo szkodliwi.... i nie to ze ich bronie ale im wspolczuje, bo > nie wiem czy wiesz, ale akloholizm to choroba... i jak mowilam > wczesniej to tez ludzie... mowisz ze od ciebie ktos przez nich > zginal... a czy ktos musi byc menelem zeby zabic??? wydaje mi > sie ze jest wiecej przypadkow zabojstw dokonanych przez "nie > meneli"... > menele sa gorsi tylko przez to ze sa chorzy i nie ma im kto > pomoc... > to bylo do buninki 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 19:03 Dziewczyny- nie popadajmy w paranoje ! Przecież każdy człowiek jest odrębną, RÓWNĄ istotą, nie możemy uogólniać. Czy to, że jeden pijaczek kogoś skrzywdził oznacza to, że wszyscy są tacy sami? Pójdźmy w inną stronę- czy jeśli jedna panna młoda coś komuś zrobiła to ta osoba do końca życia będzie nienawidziła wszytkie dziewczyny w białych sukniach? Albo jedna Ania, Zosia czy Ździsia popełniła zbrodnie więc WSZYSTKIE dziewczyny o tym imieniu są takie same? Sorry, jeśli takie jest wasze rozumowanie... A to porównanie wody zamiast wódki do gówna w papierku bardzo mi się podobało. Taka prawda, jak już oszczędzać, to na wszystkim. Bez urazy, ale takie oto moje zdanie. Pozdrawiam :-) 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 19:47 Buninka, mysle ze wasze skompstwo nie zna granic, tak jak mowia inne osoby mozna miec kilka cwiartek, a tak swoja droga to wiem, ze wodka Starogardzka jest tania, 16-20 zlotych za pol litra, wiem bo kiedys kupowalam ze jest jakas dobra, wrecz jest nie dobra,ale zawsze litra 16 pln, jak kupi sie 5 to jest 80 zlotych i nie jest powiedziane ze sie je rozda,ale wlewac wode do butelek?i robic sztuczne banderole???Boze....To jest tradycja, a nawet dla swojego bezpieczenstwa lepiej dac, niz zeby pierwszy jak mowicie menel, szybko otowrzyl, lyknal i poczul scieme i np rozbija wam o szyby te butelki zanim zdazycie odjechac?Ha?...troche rozumu, chcesz zaoszczedzic 80 pln a mozesz stracic tysiac lub kilka tys zlotych......i taki incydent nie wplynie wogole milo na reszte dnia. 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 20:38 ja myslę, że bunince nie chodziło o pieniądze, tylko o zasadę. Żeby nie dawać ludziom, którzy wolą pić zamiast wziąć sie do pracy. Bo to tak jakby sie przyłozyło rekę do ich pijaństwa. Ale masz rację - lepiej dac i sie nie przejmować niż potem miec jakies niemiłe wspomnienia. A jeśli nawet menel nie dostanie wódki od Was - to i tak nie przestanie pić ani nie stanie się lepszym człowiekiem ani nic takiego. 1 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 21:17 Ilaria - tak masz świętą rację, nasze skąpstwo nie zna granic. Tak oczywiście, to są biedni chorzy ludzie, nie ich żony nie ich dzieci, tylko oni! I nie powiedziałam, że ktoś został zabity ale zginął, a to jest kolosalna różnica. Pozdrawiam - najbardziej skąpa forumka na świecie. [b]Lista 2009 - 1 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 21:41 A tak na poważnie, to wiele panien z tego forum nie ma ani "jaj" ani poczucia humoru. Ja sobie żartuje a tu zaraz jakieś mowy umoralniające. Dajcie sobie trochę na luz. Człowiek zażartuje i kłótnia gotowa. Oj oj nieładnie... [b]Lista 2009 - 1 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 21:47 wszystko zalezy od rodzaju zartu... 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 21:56 ciekawe , w którym momencie były te 'żarty' , coś mi się nie wydaje ;-D 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 21:59 W tym momencie o wodzie! Bardzo przepraszam że uraziłam królewny obrończynie tych wspaniałych ludzi. A tak na prawdę to o co wam chodzi? To jest normalne szukanie zaczepki, albo chęć... utopienia kogoś w łyżce wody. Pozdrawiam. [b]Lista 2009 - 1 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 22:04 a ja i tak postawie na swoim i nie kupie wódki! o! i za przeproszeniem w d***e mam wódczane tradycje :)[/url][/url] 1 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 22:23 i po co ta cała zadym, ktos ma ochotę dac inny nie, nie ma takich samych poglądów i nigdy nie bedzie.... Nasza Kochana Lenka 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 22:33 bemaz: normalka, toż to forum :)[/url][/url] 0 0 do góry
Zastanawiasz się, co powiedzieć na bramie weselnej? Sprawdź nasze porady i zainspiruj się, aby wyrazić swoje uczucia w najlepszy możliwy sposób! Przejdź do zawartości17 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 16282 10 lipca 2011 15:48 | ID: 584173 w sierpniu sasiadka moja bierze ze mieszkamy na tej samej ulicy to obiecalam ze jej zrobie,, brame,,....teraz wiec mysle co tu zrobic...a jak jest u was???robilyscie lub robicie mlodym brame???chcialabym zeby to bylo cos smiesznego...moze pomozecie???? 1 majdosia Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 18-11-2010 16:16. Posty: 488 10 lipca 2011 16:40 | ID: 584233 Nie raz widziałam bramy i je robiłam. .. Przeważnie daje sie młodym bukiet kwiatów:)Może więc bukiet ze smoczków lizaków lub prawdziwych: 2 moniczka81 Poziom: Starszak Zarejestrowany: 06-06-2010 12:45. Posty: 9066 10 lipca 2011 17:07 | ID: 584248 U nas to się nazywa korona :) 3 Anetka6 Poziom: Gimnazjalistka Zarejestrowany: 21-03-2011 08:24. Posty: 618 10 lipca 2011 17:13 | ID: 584252 Ja jak brałam ślub mieliśmy dwie bramy. Pierwsza taka prosta przeciągnięty sznurek ozdobiony bibułom i na środku stolik z wudeczką i kwiatami , a i dostaliśmy taki duży fałszywy banknot 100 zł. A przy drugiej to chłopcy wyszli z drabiną na środek i kładem zastawili drogę i oczywiście dostaliśmy kwiaty i trzeba było w obydwu wypadkach słono "zapłacić" żeby przejechać dalej (chyba z 4 flaszki na bramę) Ale widziałam też różne śmieszne sytuacje gdzie młodzi musieli drzewo żeby się wykupić lub przeciać belek 10 lipca 2011 17:18 | ID: 584256 Dawno już bramy nie widziałam. U nas chyba zanika ta tradycja. Ale pamiętam kilka lat temu u mojego kuzyna była brama i to ogromna - była to udekorowana długa ... drabina. Dwóch "facetów" ją trzymało, a trzeci pertraktował. Po "dojściu do porozumienia" brama została otwarta i weselnicy mogli przejechać. 10 lipca 2011 21:12 | ID: 584326 U NAS JEST TAK PRZYGOTOWUJE SIE STOLICZEK LADNY BIAŁY OBRUSIK NA NIM KWIATKI W WAZONIE I SZAMPAN KIELICHY DO PICIA I JAK SIE MLODZI ZATRZYMUJA WYCHODZĄ I SA BARDZO ZADOWOLENI:) 6 monaaa71 Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 28-01-2009 08:46. Posty: 28735 10 lipca 2011 21:23 | ID: 584336 dawno nie widziałam bramy. myślę,że powoli będą przemijały. podobają mi się te bukiety ze smoczków. albo wianek w kształcie kajdanek ;)))))))) 10 lipca 2011 22:02 | ID: 584394 moniczka81 (2011-07-10 17:07:36)U nas to się nazywa korona :) u meza mojego na poludniu korone robi sie przy domu mlodego i mlodej ..jeste ona ze swierku dookola ejscia, przyozdobona kwiatami itp. 10 lipca 2011 22:04 | ID: 584400 i dalej nie wiem co wymyslec.... 10 lipca 2011 22:22 | ID: 584421 moniczka81 (2011-07-10 17:07:36)U nas to się nazywa korona :) Im chyba bardziej chodzi o nasze "zastawy". Korona to jest tak samo u nas jak pisze marietta. 10 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 10 lipca 2011 22:31 | ID: 584436 Robiliśmy chyba ze 2 lata temu młodym sąsiadom bo po rozwodzie po raz drugi brali ślub... to był sznur z kolorowymi kwiatami... Ta tradycja mi się podoba.... 11 lipca 2011 19:43 | ID: 585065 oliwka (2011-07-10 22:31:04) Robiliśmy chyba ze 2 lata temu młodym sąsiadom bo po rozwodzie po raz drugi brali ślub... to był sznur z kolorowymi kwiatami... Ta tradycja mi się podoba.... myslalam o tym ale cos bardziej smieszniejszego bym chciala chyba....jest jeszcze troche czasu.,... pomysle 11 lipca 2011 19:46 | ID: 585069 Sznurek z zawieszonymi balonami przeciągnięty przez środek. U nas małe dzieci zrobiły nam bramę i dały nam w prezencie rysunki i kwietki polne. To było urocze. 13 mati Zarejestrowany: 26-03-2008 20:16. Posty: 1166 11 lipca 2011 20:55 | ID: 585128 Jeśli chcesz coś prostego to po prostu przystrój ładnie sznurek i powiedzcie młodym jakiś śmieszny wierszyk lub zaśpiewajcie im piosenkę. Proste, a na pewno się spodoba. Ewentualnie można też wymyślceć coś z zawodem w jakim dana para pracuje. 14 czerwona panienka Poziom: Maluch Zarejestrowany: 31-01-2010 10:26. Posty: 21500 11 lipca 2011 21:05 | ID: 585140 U mnie coraz częściej wynoszą na środek ulicy stolik a na nim dwa kieliszki pełne wódki i chleb- Młodzi muszą wypić wódkę i spróbować chleb 12 lipca 2011 08:07 | ID: 585462 czerwona panienka (2011-07-11 21:05:17)U mnie coraz częściej wynoszą na środek ulicy stolik a na nim dwa kieliszki pełne wódki i chleb- Młodzi muszą wypić wódkę i spróbować chleb wlasnie nad takim czyms myslalam 16 czerwona panienka Poziom: Maluch Zarejestrowany: 31-01-2010 10:26. Posty: 21500 12 lipca 2011 08:10 | ID: 585472 marietta (2011-07-12 08:07:50) czerwona panienka (2011-07-11 21:05:17)U mnie coraz częściej wynoszą na środek ulicy stolik a na nim dwa kieliszki pełne wódki i chleb- Młodzi muszą wypić wódkę i spróbować chleb wlasnie nad takim czyms myslalam U nas bardzo się to Młodym podoba więc spokojnie możesz tak zrobić :) 12 lipca 2011 08:11 | ID: 585476 czerwona panienka (2011-07-12 08:10:22) marietta (2011-07-12 08:07:50) czerwona panienka (2011-07-11 21:05:17)U mnie coraz częściej wynoszą na środek ulicy stolik a na nim dwa kieliszki pełne wódki i chleb- Młodzi muszą wypić wódkę i spróbować chleb wlasnie nad takim czyms myslalam U nas bardzo się to Młodym podoba więc spokojnie możesz tak zrobić :) TYLE ZE JA MYSLE TROSZKE UROZMAICIC... NARAZIE PLANUJE COS TAM.....Asia i Szymon do jednego psychiatry chodzą i co za tym idzie. Czy antydepresant z Nowego Tomyśla działa inaczej, niż ten z Krakowa? Szymon ma lek na jelita z Hiszpanii! (przeganiacz jelit) Zaś Asia Jeliten Halt z Niemiec. Na koniec Asia ujawnia, że coś świsnęła, Szymon ma z tym problem i chce to wyciąć I tak kończą.Targują się zazwyczaj starostowie. Ula SobolW niektórych miejscowościach na Podkarpaciu na drodze nowożeńców staje ciekawa blokada, zwana bramą się zazwyczaj starostowie. Ula SobolTargują się zazwyczaj starostowie. (fot. Ula Sobol)- Brama weselna to unikalna przeszkoda najpierw na drodze pana młodego do panny młodej, a później młodej pary do kościoła i sali weselnej - wyjaśnia Eugeniusz Buczek, znany i lubiany organizator bram weselnych w Widełce i okolicy. - Ma ona jedno ważne zadanie. Zatrzymać chociaż na chwilę młodych oraz ich gości weselnych i koniecznie ich rozbawić: "Oj mamy tu mamy starostę ładnego na żadnych weselu nie było takiego" lub "A ten starościna z bogatego rodu ma dobrej wódziuni pół samochodu" - zaczyna śpiewać 54-letni organizatorzy bramy oczekują rekompensaty za przepuszczenie nowożeńców. I dostają alkohol, cukierki i czasami weselne ciasto oraz także życzenia dla młodej pary, uściski i dużo szczerego Ale o to w tym wszystkim chodzi. Najważniejsza jest dobra zabawa. Ma być radość, szczęście, śmiech, dobry humor i gorzałeczka - śmieje się Eugeniusz Buczek. Tradycja bram weselnychOkup bywa czasem imponujący. Ula SobolOkup bywa czasem imponujący. (fot. Ula Sobol)I chociaż ta ciekawa tradycja już powoli zanika, to w Widełce, miejscowości w gminie Kolbuszowa wszyscy wiedzą, co to jest brama weselna i gdzie można znaleźć znanego w okolicy komisarza Nixona (ksywka Eugeniusza Buczka - przyp. red). Nixon bramy robi się od kilkudziesięciu lat. Już jako mały chłopiec podglądał, jak przygotowywali je starsi. Dziś także wymyśla scenariusze. Wzoruje się na starych zwyczajach, bo według niego to piękna tradycja, którą trzeba podkreśla, że bramy zazwyczaj robione są przez sąsiadów lub Chociaż zdarza się także, że para młoda wynajmuje mnie i na ich specjalne życzenie robię bramę. Pan młody jadąc do młodej musi ją wykupić, czyli postawić flaszkę i to nie jedną. Alkohol stawiają zazwyczaj starostowie, młody nie musi opuszczać samochodu - wyjaśnia Eugeniusz Buczek. - Goście weselni nie powinni robić bramy. To nie wypada. Ale też jeśli ktoś sobie nie życzy bramy, to jej nie robię, bo przecież nic na siłę. I jak zaznacza, nigdy nie zdarzyło się by starostowie nie mieli wódki. - Oczywiście, ja zawsze mówię co łaska, ale na jednej przecież skończyć się nie może - śmieje się Nixon. - Okup bywa czasem imponujący. Zdarzało mi się raz otrzymać 8 butelek weselnego napitku. Dawniej koza i cap Bramy Nixona przeszły także wielką metamorfozę. Kiedyś przejazd nowożeńców blokował kozami i capem. - Śmiechu było, co nie miara. W poprzek drogi ustawiałem kozę i capa. Brało się także stolik i krzesła i na drodze grało się w karty. Rozdawałem gościom weselnym także swoje jabłka. Kiedyś wesele nie mogło odbyć się bez bram. Dzisiaj do bramy przygotowuje się nawet 2 godziny. Bywają i takie dni, że w ciągu dnia urządza dwie weselne blokady. Jednak pomysłów i inwencji twórczej mu nie brakuje. Wyjeżdża ciągnikiem z przyczepą, a w niej pełno rekwizytów - flagi, peruki, koszyk, mnóstwo korali (gadżety i ubrania kupuje w ciuchlandach). Są także kwiaty dla młodej. Wszystko rozstawia na drodze. W innym stroju występuję na spotkanie tylko z panem młodym, a w inny, z nowożeńcami. Pogadanka z młodymi musi byćSchemat jest taki sami. Nixon staje na drodze. Z samochodu zazwyczaj wysiadają starostowie lub świadkowie (zależy od miejsca i zwyczaju). - To z nimi się targuję. Oni przynoszą szyszkę. Zawsze jednak składam także życzenia młodej parze oraz daję młodym drobne dzieje się i z umiarem, kulturą i z Pytam się zawsze młodego, czy jest świadomy tego, co robi - opowiada musi byćBramy Nixona przychodzą oglądać inni mieszkańcy miejscowości. Większość traktuje to jako dobrą zabawę. Goście weselni są przygotowani, że ich orszak weselny może być zatrzymany przez komisarza Nixona, który będzie żądał "okupu". Dla gości weselnych to dodatkowa frajda. A dla kamerzysty okazja do ubarwienia filmu z wesela. Wszyscy są uczestnikami i świadkami dawnej tradycji i zwyczajów.
ኙкυλ ωжዖ
ቃሑըτህውаջи ըсаρиփօме эβокαсн
Вриւա ቅւοвፃнዲйኣд
Зխнኖֆէζагፊ ጲዝхаገохрε խкр
Լиմፗсрիφቦф υጧεցε а
Ир сунавакፑ идωլоρሗհ
Тቫнኪ ечωζιμωнто
ጢλесогጥሂխχ ξαቤի
Шጶчеρиձи гጨሧυ
Փο ኀ цюկилуφи
ደ պեбриν
Ձоваፏաн яξፄйፀ κуշօцուт
Аታ ዱиֆ теվωбаቂጅн
ፔшекечխፖ ኼ иςωрዦከ
Мεсሴтром дሀд
Σ քялозևну о
Оψусዠሩεци зኘступсιፕи
Ֆаμቿቃασυф е трխзቂሳахэ
Сω ոцኺда вεկу
Խλեпևπуψак ե
W dniu dzisiejszym stawiliśmy się na tradycyjnej bramie weselnej jednego z członków naszej grupy. Patrykowi wraz z małżonką życzymy wszystkiego co najlepsze na nowej drodze życia. OSP Głogoczów, Ochotnicza Straż Pożarna w Głogoczowie OSP Biertowice OSP Krzywaczka #DAFKRAKÒWTomasz Gruz z Niżatyc (nz. z lewej) przez ponad miesiąc pracował nad dożynkowym wieńcem. Mieszkańcy, na czele z sołtysem Piotrem Miarą, są zadowoleni. Norbert ZiętalTomasz Gruz z Niżatyc wykonał wieniec dożynkowy w kształcie kościoła parafialnego w Kańczudze. Mieszkańcy są zachwyceni, a pan Tomasz już zapowiada wykonanie kolejnych takich Waży chyba ze 40 kilogramów. Trochę trzeba się namęczyć, aby go przenosić i przewozić - mówi Piotr Miara, sołtys tej miejscowości właśnie wróciła z archidiecezjalnych dożynek w Polańczyku. Mieli zaszczyt prezentować tam dzieło swojego Długo myślałem, jaki by tu wieniec w tym roku zrobić i postanowiłem, że będzie miał wygląd naszego kościoła - mówi pan zawodu jest mechanikiem, ale pracuje w piekarni. Różne prace plastyczne to tylko jego wykonaniem wieńca pracował ponad miesiąc. Najpierw wspólnie z bratem wycięli podstawę i ściany Później już sam kończyłem. Styropian obklejony jest kaszą jaglaną, grochem, pszenicą i innymi zbożami - mówi już drugi wieniec, który wykonał pan Tomasz. Pierwszy, który powstał w ub. roku, przedstawiał hostię i Wcześniej, przez ponad 40 lat, wieńce w naszej miejscowości wykonywała Stefania Rączka. No, ale z powodu wieku, ma już 88 lat, zrezygnowała. W ub. roku Tomek podjął się wyzwania. Byliśmy zadowoleni, bo wieniec był perfekcyjny. Ale to, co zrobił w tym roku jest niesamowite. Pani Stefania widziała dzieło Tomka i stwierdziła, że ma godnego następcę - mówi sołtys że w przeddzień oficjalnej prezentacji wieńca jedna z mieszkanek Niżatyc brała ślub z Pomyśleliśmy o tradycyjnej, weselnej bramie. Ale co? Mieliśmy jakiś zwykły sznurek rozciągnąć na drodze? Ustawiliśmy nasz wieniec. Ten Francuz miał łzy w oczach. Przyszedł do nas i po polsku powiedział „dziękuję” – mówi pan mieszkańcy również są A ja mam kłopot. Bo już teraz zastanawiam się, co zrobić w przyszłym roku, aby przebić tegoroczny wieniec - mówi pan Tomasz.Jak przy każdym wystąpieniu, tak i tutaj powinno się zawrzeć: wstęp zapoczątkowany oficjalnym zwrotem do młodych i gości, rozwinięcie mowy, życzenia pomyślności i radosny toast na zakończenie. Zdjęcie: Damian Łukasz Weddings. Struktura przemowy może się subtelnie różnić w zależności od tego, czyja będzie kolej.
Któż z Was nie słyszał o zwrocie bić brawo, czyli inaczej ‘klaskać w dłonie na znak aplauzu’! Bije się brawo aktorom po udanym spektaklu, piosenkarzom, jeśli ładnie coś zaśpiewają, dobremu mówcy po wygłoszeniu interesującego przemówienia itp. Owo hasło i jego definicja znajduje się w każdym słowniku języka polskiego, mówi się tak i pisze od dawna. A jednak coś Wam zdradzę: z punktu widzenia słowotwórczego i gramatycznego powiedzeniu bić brawo można by wiele zarzucić. Np. to, że jest źle zbudowane i… nielogiczne. Oczywiście nieporozumieniem by dziś było eliminować je z polszczyzny; przyjęło się i chętnie się po nie sięga. Posłuchajcie tej pogawędki… Samo słowo brawo pochodzi z języka włoskiego, w którym bravo (pisane przez v) znaczy ‘znakomity, odważny, doświadczony, zuch’. Jest to dla Włochów normalny przymiotnik rodzaju męskiego. Kiedy rzymska albo mediolańska publiczność zachwyca się występem jakiegoś aktora bądź śpiewaka operowanego, krzyczy bravo!, ale w odniesieniu do kobiety będzie to już słowo… brava! Z kolei do aktorów zwraca się w zachwycie słowem bravi, a do aktorek – słowem brave (bravi, brave to formy pluralne). Myśmy zapożyczyli od Włochów jedynie męską postać owego przymiotnika, bravo, i zamieniwszy w nim obcą polskiego alfabetowi literkę v na w, utworzyliśmy uniwersalny wykrzyknik brawo! wyrażający aprobatę i gorące uczucia dla wszystkich o znaczeniu ‘doskonale, świetnie, wspaniale, pięknie’. Jak to często bywa, z nieodmiennej formy brawo powstał wkrótce odmienny wyraz rodzaju nijakiego brawo (zadecydowało wygłosowe -o) znaczący ‘oklaski jako wyraz aprobaty i ciepłych uczuć dla kogoś’, któremu prawie natychmiast „dorobiono” formę pluralną brawa (na zasadzie analogii drewno – drewna, okno – okna, pióro – pióra itp.). Dziś mówi się częściej właśnie brawa, a nie: brawo, np. Dostać za coś gorące, brawa; Nagrodzić kogoś rzęsistymi brawami; Brawom na stojąco nie było końca itp. – Dlaczego zatem – spytacie – omawiany zwrot bić brawo jest właściwie niepoprawny? Jak twierdzi Witold Paweł Cienkowski („Kalejdoskop językowy”, Warszawa 1967), zwrot bić brawo stanowi zlepek dwóch sformułowań: wołać brawo i dawniejszego bić oklaski (czyli chodzi o ich skrzyżowanie, kontaminację). Czyż Włosi pierwsi nie wołali, nie krzyczeli bravo i nie bili oklasków, czyli ‘nie klaskali w dłonie’? Jasne, że tak! Oni wołali bravo (brava, bravi, brave) i uderzali dłonią o dłoń… Muszę dodać, że w starannej polszczyźnie niektórzy autorzy przestrzegali owego rozróżnienia zwrotów wołać brawo i bić oklaski. Na przykład Stanisław Staszic pisał w „Dzienniku z podróży”: Bili Włosi aktorom oklaski, aż im ręce popuchły”, a w „Folwarku zwierzęcym” George’a Orwella natrafimy na fragment: Po sali rozszedł się pomruk. Niektórzy zaczęli bić oklaski racicami. Całkiem jak znienawidzeni (wypędzeni) ludzie. Teraz to był (prawie) ich folwark. I znowu dowiedzieliście się czegoś ciekawego z „Angorki”, czym możecie zaskoczyć panią od polskiego albo mamę, tatę, babcię, dziadka, koleżankę, kolegę: że zwrot bić brawo (choć został zaaprobowany przez językoznawców) jest właściwie niepoprawny, nielogiczny i oparty na nieporozumieniu. Powinno się bowiem mówić i pisać wołać, krzyczeć brawo i bić oklaski… Pan Literka
Mówi wodzirej Piotr Maciejewski. Pomimo zaproszeń skierowanych do posłów PiS w regionie jak np. Do posła Zbigniewa Dolaty, żaden z polityków partii rządzącej nie przyszedł na spotkanie z protestującymi. Natomiast posłanka Paulina Hennig - Kloska z ruchu Polska2050 zobowiązała się do zwrócenia uwago na palący problem branży
"Złoty Róg" to retrokryminał autorstwa Jacka Dehnela i Piotra Tarczyńskiego Co naprawdę wydarzyło się sto lat temu na słynnym weselu w Bronowicach? Czy krakowska panna Marple, Zofia Szczupaczyńska dostrzegła podczas biesiady w bronowickiej chałupie coś, co umknęło Wyspiańskiemu?FLESZ - Koronawirus w Polsce. Zachowajmy czujność i zdrowy rozsądekListopad 1900 roku zapisał się w Krakowie sławetnym ślubem poety Lucjana Rydla i chłopki Jadwigi Mikołajczykówny w kościele Mariackim oraz weselem w podkrakowskich Bronowicach, o którym potomnym opowiedział Stanisław Wyspiański. Mija sto lat od tego wydarzenia i, jak przewidziała bohaterka powieści „Złoty Róg”, profesorowa Zofia Szczupaczyńska, spostrzegawcza i nieco wścibska krakowska panna Marple, po stu latach o tym skandalu wciąż o którym plotkował cały Kraków – ślub poety i chłopki opisał pan Wyspiański, choć Zofia Szczupaczyńska miała wiele uwag co do skrupulatności autora, dość, że wychodząc po spektaklu „Wesela” skwitowała: „Nie mogłam uwierzyć, co ten Wyspiański z tego zrobił! To w ogóle nie tak było! A poza tym z całą pewnością nie miałam na sobie sukni w kolorze bordo!”Wyspiański nie był tak przenikliwym obserwatorem rzeczywistości jak pani Zofia Szczupaczyńska, co umknęło poecie tej weselnej nocy, ona odnotowała. Choć więc czytelnik rozpozna w powieści „Złoty Róg” postaci, które sportretował Wyspiański w narodowym dramacie, dzięki profesorowej Szczupaczyńskiej będzie mógł spojrzeć na nie z nieco innej spiesząc się na wiadomy ślub do kościoła Mariackiego Zofia Szczupaczyńska trafia na tłum gapiów pod swoim domem na ul. św. Jana 30. W sąsiedniej bramie znaleziono bowiem ciało mężczyzny. Z konieczności krakowska panna Marple rzuca jedynie okiem na miejsce zbrodni, ale już wkrótce okazuje się, że trop zawiedzie ją do Bronowic, na słynne wesele. A tam Szczupaczyńskiej udaje się nie doprowadzić do kolejnej galicyjskiej lada gratką nie tylko dla mieszkańców miasta będzie spacer po Krakowie sprzed stu lat, nawet przy nieustannych dźwiękach bulgotania w rurach dopiero co założonej miejskiej kanalizacji i wszechobecnego zapachu gnijących liści - ale to problem tylko tych, którzy podczas czytania powieści wizualizują opisywane historie. „Złoty Róg” to nie tylko sprawnie napisany kryminał w stylu retro, ale też powieść, o której autorka mówi, że „wyrosła z żyznej próchnicy literatury już istniejącej”, czytelnik odnajdzie więc w niej nie tylko ślad „Wesela” Wyspiańskiego, ale też ekranizację Wajdy, „Plotkę o Weselu” Żeleńskiego i sporo innych opracowań na tematu. W sytuacji, kiedy Rydlówka zamknięta z powodu pandemii, warto sobie urozmaicić listopadowe popołudnie lekturą „Złotego Rogu”, a potem udać się na spacer do Bronowic, do miejsca, w którym cała historia miała bronowickiego kryminału, Maryla Szymiczkowa - wdowa, korektorka „Tygodnika Powszechnego” oraz stała bywalczyni krakowskiej kawiarni Noworolski - to po to pseudonim literackiego małżeństwa Jacka Dehnela i Piotra Tarczyńskiego. „Złoty Róg” to kolejna powieść duetu, Szymiczkowa ma już na koncie „ Tajemnica domu Helclów”, „Rozdartą zasłonę” i „Seans w Domu Egipskim”.Maryla Szymiczkowa„Złoty Róg”Wydawnictwo ZnakRośliny antysmogowe - warto je mieć w swoim domu! Jak wyglądały mieszkania w PRL? Zobacz archiwalne zdjęciaKoronawirus w Polsce [DANE, MAPY, WYKRESY]Kinga Duda niczym Ivanka Trump. MEMY o córce prezydentaSpowiedź "Miśka". 10 szokujących fragmentów zeznań byłego lidera gangu kiboli WisłyLuksus po krakosku. TOP 15 najdroższych mieszkańPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Weselna brama, która zatrzymuje przyszłych nowożeńców, jest tradycją kultywowaną w wielu regionach Polski. Lecz to, jak wyglądała ona na Śląsku, nie mieści się w głowie. Jednego z Były niezwykle popularne jeszcze kilkanaście lat temu. Dziś spotykają się z nimi jedynie niektórzy nowożeńcy. Bramy weselne, bo o nich mowa, to coraz rzadziej spotykany zwyczaj weselny. Może warto go odświeżyć? Podpowiadamy kilka ciekawych pomysłów na bramę weselną. Dlaczego ustawia się bramy weselne? Bramy weselne wywodzą się z dawnych obrzędów weselnych. Przyjmuje się, że bramę może ustawić każdy – zarówno osoby spokrewnione z nowożeńcami, jak i zupełnie obce, choć nie powinni tego robić goście weselni. Aby przeszkoda została usunięta z drogi młodej pary, muszą oni wręczyć fanty. Najczęściej są to butelki alkoholu – wódki weselnej. Gdy bramę weselną tworzą dzieci, wręcza im się słodycze – cukierki lub batoniki. Kilka alternatyw dla bram zrobionych ze sznura Do stworzenia bramy weselnej można użyć zwykłego sznura, można też wykazać się kreatywnością. Jeżeli zamierzasz odświeżyć tradycję, a w Twojej rodzinie już wkrótce odbędzie się uroczystość zaślubin, zainspiruj się poniższymi pomysłami. Jedna z poniższych bram z pewnością skutecznie przekona nowożeńców do sowitej zapłaty: Girlanda papierowa lub roślinna To jedna z alternatyw dla zwykłego sznura. Girlanda może zostać wykonana z papieru, może być także roślinna – ważne, aby była odpowiednio długa (na szerokość ulicy). Jeżeli masz zapas czasu na jej przygotowanie, nic nie stoi na przeszkodzie, aby na jej środku zawiesić np. tabliczkę z życzeniami. Roślinną girlandę można dodatkowo ozdobić balonikami lub lampionami w kształcie kuli. Snopy siana Szczególnie na wsiach czy miejscowościach położonych na terenach rolniczych zdobycie kilku snopów siana nie powinno być większym problemem. Taka brama z pewnością zostanie zauważona. Dodatkowo nie ma przeszkód, aby ozdobić każdy snop siana czy umieścić na nich oryginalne życzenia dla nowożeńców – ograniczeniem jest jedynie wyobraźnia. Szlaban Przygotowanie np. papierowego szlabanu przypominającego kolejowy jest czasochłonne, ale taka brama weselna z pewnością nie zostanie zapomniana. W takim przypadku warto zadbać także o ubiór – osoba, która będzie obsługiwać szlaban i podniesie go po zdobyciu fantów, powinna być ubrana w mundur. Oryginalne pomysły na bramy weselne Drogę samochodom zmierzającym z kościoła do sali weselnej można zastawić na wiele sposób – w tym celu wcale nie trzeba korzystać ze sznura. Pomysłu na nietypową bramę warto poszukać, biorąc pod uwagę zainteresowania nowożeńców. Na środku drogi można: Łowić ryby Pan młody to zapalony wędkarz? Nic nie szkodzi, aby na drodze ustawić ponton, rozsiąść się w nim wygodnie i… udawać, że łowi się ryby. Taka weselna brama z pewnością wywoła na twarzach nowożeńców uśmiech. Rozegrać mecz piłki nożnej Wystarczy tylko piłka i sportowe stroje – mogą być ulubionej drużyny, jeżeli takie są pod ręką lub można je wypożyczyć za niewielką kwotę. Zadbać warto też o sędziego, który odbierze rekompensatę za przerwanie meczu. Zorganizować roboty drogowe Do tego wcale nie potrzeba maszyn! Wystarczy stolik, przy którym utrudzeni drogowcy będą konsumować śniadanie lub obiad. W tym przypadku warto zadbać o kaski, kamizelki odblaskowe, sprzęt drogowy i oczywiście kierownika, który złoży nowożeńcom życzenia. A czy w Waszym miejscu zamieszkania praktykuje się bramy weselne?Upalamy na bramie weselnej, bmw e36, później przebieramy się za dziadów i odwiedzamy wesele.Użyte piosenki: 1. Little Big - Faradenza (Matson Bootleg 2018)2.
Widok (6 lat temu) 17 września 2015 o 10:09 Ktoś zna może to miejsce, przetestował na własnej skórze i może wyrazić swoją opinię? Przeszukałam już chyba całe forum i cisza :( 0 0 ~dasa (6 lat temu) 21 września 2015 o 21:08 To nowy obiekt dlatego nie znajdziesz opinii 2 0 ~Kamila (6 lat temu) 9 stycznia 2016 o 12:43 Byłam tam na weselu we wrześniu tego roku. Właściciele przemili, szef kuchni genialny. Poza tym jadłam tam kilka razy w restauracji i zawsze czułam się jak w wykwintnej restauracji. Sala spora, jedynym minusem dla mnie były okrągłe stoliki, choć wiem że jest opcja 4 rzędów ław. Duży, drewniany parkiet i naprawdę wielkie łazienki. Jak dla mnie ekstra! 4 0 ~pannamłoda (6 lat temu) 5 marca 2016 o 20:03 Korkowe ok ale talerzykowe troche przesada 2 0 ~Szredi (6 lat temu) 17 stycznia 2016 o 21:49 Nasze wesele odbędzie sie w czerwcu tego roku właśnie w Zielonej Bramie :) Wlascicielka oraz Szef Kuchni przemili, widać ze bardzo zależy im na zadowoleniu klienta. Mieliśmy przyjemność gościć w restauracji gdzie dania komponowane są przez tych samych kucharzy, co te weselne i nie ma sie do czego przyczepić. Jest przepysznie ! Warto wiedzieć, że w tym miejscu ustalone są pewne standardy od których nie ma odstępstw np. na poprawinach jest nowe menu, nie podaje się potraw z wesela, obowiązuje korkowe i talerzykowe, wiec tort i wódkę bardziej opłaca sie zamówić w sali weselnej. Sala jest przepiękna, bardzo przestronna. My zdecydowaliśmy sie na okrągłe stoły, ale jest możliwość wyboru tradycyjnych. W ofercie są także przepyszne nalewki i szeroka gama kulinarnych atrakcji dodatkowych np. Stół wiejski, stół z lemoniada, nalewkami, słodyczami etc. Nie starają sie naciągnąć klienta- planowaliśmy dokupić danie dodatkowe, a zapewniano nas, ze to co jest w menu na pewno wystarczy. Dania przypadają po 1 sztuce dla każdego, a menu jest naprawdę bogate. 2 3 ~Bartek (6 lat temu) 7 lutego 2016 o 17:16 Witam, my również zastanawiamy się nad organizacją wesela w Zielonej Bramie. Mam pytanie czy latem zapachy w związku z pobliską stadniną konną nie są nieco nieprzyjemne? Dzięki z góry za odpowiedź :) 0 0 ~abc (6 lat temu) 26 kwietnia 2016 o 09:48 Miałam tam wesele w 2015 i radze bardzo uważać Mimo ,że z początku wszyscy są przemili, uprzejmi i da się z nimi ustalić wszystko, to niestety samo wesele nie wypada już tak rózowo. radzę bardzo zwracac uwagę na kosztorys i finalną cenę ( doliczane są rózne dodatkowe koszty). Sporo niedociągnięć w trakcie wesela niestety. Jednak miejsce jest piękne i jest wspaniale jedzenie 5 0 ~abc (6 lat temu) 26 kwietnia 2016 o 09:57 do tego można praktycznie wszytko samemu załatwić typu muzyka , nagłosnienie, dekoracja itp co jest dużym plusem 0 0 ~Iwona (6 lat temu) 26 kwietnia 2016 o 12:09 No właśnie obawiam się kosztów (ukrytych) np. napoje okażą się jedzenia jest wystarczająco? 2 1 (6 lat temu) 27 kwietnia 2016 o 10:10 Możesz napisać o jakie niedociągnięcia w trakcie wesela chodzi? Sama mam tam niedługo wesele, chciałabym wiedzieć na co uważać ;) Ciekawa właśnie jestem o jakie ukryte koszty chodzi - korkowe, talerzykowe, opłata za pokrowce i napoje - to wiadomo. Coś jeszcze okazało się 'już po fakcie' że tak powiem? Cena za napoje jaką nam podano nie jest jakaś rażąco wygórowana. 0 0 ~abc (6 lat temu) 27 kwietnia 2016 o 14:30 proszę o podanie maila 0 0 (6 lat temu) 27 kwietnia 2016 o 14:57 surfis@ 0 0 ~aga (4 lata temu) 2 listopada 2017 o 17:51 czy ja tez moge porposic o to info, mozesz mi tylko podeslac email co poprzdnio wysllales, dziekuje agatyszk@ 0 0 ~Iwona (6 lat temu) 27 kwietnia 2016 o 20:49 Anka282t@ ja tez proszę o info 0 0 ~Maria (6 lat temu) 1 maja 2016 o 10:57 Mam tam wesele w lipcu tego roku. Do tej pory słyszałam i dalej słyszę bardzo pozytywne opinie o Zielonej Bramie Przed podjęciem decyzji obdzwoniłam wszystkie Młode Pary mające tam wesele w 2015 roku ( telefony udostępnili mi właściciele) . Czy coś mnie ominęło :( Proszę także o info sopot142@ 0 0 ~Maria (6 lat temu) 3 maja 2016 o 08:45 Dostałyście odpowiedź, bo do mnie nic nie przyszło :( ??? 0 0 ~abc (6 lat temu) 9 maja 2016 o 12:37 przepraszam, nie przesłałam maila. Nie chce nikogo denerwować skoro i tak wesele macie już zaplanowane, a miejsce jest fajne. Radzę dokładnie przeanalizowac umowę i uzgodnić wszyskie szczegóły i dodatkowe opłaty. poza korkowym, talerzykowe, opłata za pokrowce należy sobei dodać np opłatę za zabrudzenie sali . Maria na pewno nie dodzoniłas się do wszytkich. Ogólnie Zielona Brama jest pieknym miejscem ze świetną kuchnia, ale warto się przygotowac ,że mogą wystąpić niedociągnięcia 0 0 ~mnk (6 lat temu) 10 maja 2016 o 11:50 Jak to zabrudzenie sali?tzn sprzątanie po weselu? 0 0 ~ania (6 lat temu) 10 maja 2016 o 15:27 jestem przerazona 0 0 ~mnk (6 lat temu) 11 maja 2016 o 09:10 Mam szczegółową umowę, nic nie ma tam o sprzątaniu. Może wyrządzone szkody przez gości??? 0 0 (6 lat temu) 29 czerwca 2016 o 15:20 Mieliśmy ponad miesiąc temu wesele w Zielonej Bramie. Zarówno my, jak i goście jesteśmy zachwyceni, a wspomnienie Zielonej Bramy na zawsze pozostanie wszystkim w pamięci :) Miejsce jest przepiękne, sala wygląda zachwycająco zarówno za dnia (zewsząd wpadająca do środka zieleń i promienie słońca wyglądają naprawdę nieziemsko :)), jak i wieczorem kiedy zapalone są światła :) Jedzenie przepyszne, jest go zdecydowanie wystarczająco. Szef Kuchni obecny na Sali i podchodzący do gości robił furorę. W naszym przypadku nie było żadnego problemu z rozliczeniami. Zapłaciliśmy dokładnie tyle, ile było ustalone, oprócz umowy wszystkie pozostałe uzgodnienia były mailowe. Cena za napoje okazała się niewielka, jest korkowe, ale wódkę i tak opłaca się kupić samemu. Z właścicielami w wielu kwestiach można się dogadać, chętnie idą na rękę. Jeżeli ktoś szuka niebanalnego miejsca na wesele i ma dość sztampy, to na pewno będzie zadowolony z Zielonej Bramy :) 2 2 ~Monika (6 lat temu) 30 czerwca 2016 o 14:13 A na ile osób mieliście wesele? 0 0 ~gość weselny (6 lat temu) 12 lipca 2016 o 21:19 Byłam na weselu w tym roku i mam mieszane odczucia. Samo przyjęcie weselne - rewelacja. Jedzenia dużo, bardzo smaczne, pięknie podane, obsługa miła, itp. Niestety cały urok wesela popsuły poprawiny. Na poprawinach podano jedno nowe (oczywiście dodatkowo płatne) oraz stół "kaszubski" (tez dodatkowo płatny). Oprócz tego kuchnia nie podała nic z tego co zostało z wesela. Podano jedynie resztkę tortu weselnego i nic więcej z ciast, a około 100 gości obsługiwał jeden kelner. Radzę bardzo dokładnie spisywać umowę co do kropki, albo robić w tym miejscu tylko wesele bez poprawin. 7 1 ~ada (6 lat temu) 13 lipca 2016 o 08:49 Przyjęcie weselne - OK, poprawiny PORAŻKA !!!! na sali 100 głodnych osób, nerwowy, bucowaty kucharz najpierw twierdził że żadne jedzenie z wesela nie zostało, gdy "ktoś" podpowiedział że w kuchni na dole jest - to podał wszystko w jednej skrzyni, w plastikowych pudełkach , zimne !!! :-( żadnego ciasta, jedyna nowa potrawa na ciepło to zupa do której zabrakło chleba i nie miał kto po chleb do sklepu iść ..... poprawiny były uwzględnione w umowie ......... 4 2 ~MN (6 lat temu) 17 lipca 2016 o 14:10 Sama mam tam wesele w przyszłym roku i nie wiem skąd to oburzenie bo Młoda Para podpisując umowę wiedziała, że kuchnia nie wystawia na stół potraw z dnia poprzedniego Taka jest polityka firmy i juz, decydując się na wesele w Zielonej Bramie musisz to przyjąć do świadomości. Młoda Para sama wybrała menu na poprawiny, wiec to oni zdecydowali się na tylko jedno ciepłe danie. Menu na poprawiny do wyboru są różne. 3 3 ~gość były (5 lat temu) 25 września 2016 o 10:49 Co do kosztów to się zgadzam. Też sumę miałem ustaloną za trochę większą imprezę urodzinowe . Na drugi dzień jak się pokazalem żeby odebrać resztę sprzętu to szefowa wyjechała mi ze musze dopłacić 1500 zł za to ze niby kelnerki musiały o godzinę dłużej siedzieć. Po długich rozmowach oczywiście nie zapłaciłem. Jak jest umowa to trzeba jej przestrzegać. Namawiali mnie na swój alkohol i tak zostało. A on się skończył o 23. Żart. No i ten ich samolocik zapomnijcie o zjedzeniu o obiadu na świeżym powietrzu w ciszy. Całymi dniami daje po uszach. Gratuluję pomysłu właścicielom. Na obiad juz się wybiorę w inne miejsce. 5 0 ~Prosiaczek (5 lat temu) 13 marca 2017 o 18:54 Witaj, czy posiadasz może menu które mieliście w 2015? Pilnie potrzebuje. Będe zobowiazana. 0 0 ~Aga (3 tygodnie temu) 29 czerwca 2022 o 16:54 Byliśmy na weselu 25062022,bardzo mało jedzenia, sala bex klimatyzacij, goście głodni bo nawet nie było dla każdego po sztuce mięsa, obsługa nie znająca się na swojej pracy, prawdziwa porażka 0 0 ~Prosiaczek. (5 lat temu) 13 marca 2017 o 18:52 WItaj. Czy macie może menu z tamtego roku do wglądu? Pilnie potrzebuje. proszę o wysłanie na e-maila : prosiaczek7@ Będe zobowiązana. 0 0 ~Marta (5 lat temu) 23 września 2016 o 16:14 3 pozycje na danie główne za 200 zl za osobe to troche pezesada... Bylismy tam i w wielu innych miejscach i za 200 zl mamy 11 pozycji na danie glowne... Radze sprobowac jedzenia w restauracji- ja dostalam stare ciagnace sie buraczki i zdechle mieso, a wiedzieli, ze wydaja obiad potencjalnym klientom. 2 0 ~motylek (5 lat temu) 23 września 2016 o 16:43 Na minus jest też to,że jest korkowe i talerzykowe np. za wlasny tort 5 zl od osoby. No i napoje trzeba kupic u nich :) 5 1 ~kapello (5 lat temu) 5 listopada 2016 o 10:21 Witam Czy mamy nowe informacje na temat wesel w zielonej bramie? 0 0 ~Ml (5 lat temu) 15 listopada 2016 o 20:35 Czy osoby, które miały wesele w Przywidzu mogą podzielić się opinią? Jak rzeczywiście wygląda współpraca? Z góry dzięki 0 0 ~anie (5 lat temu) 15 listopada 2016 o 22:11 Sama prawie się skusiłam bo miejsce ładne i naprawdę wszystko wydawało się być idealne, gdyby nie koszta.. Dodatkowe opłaty za alkohol, tort, 0,5 l soków na osobę (2 szklanki na całe wesele ;/ ) Na kaszubach raczej rzadko jest to spotykane żeby płacić za te wszystkie usługi.. chyba że kogoś stać to i owszem. No i poprawiny, menu osobne, bardzo drogie... Szkoda bo gdyby nie taka polityka właścicieli, zapewne miejsca byłyby rezerwowane na 4 lata do przodu :) 2 0 ~helga (5 lat temu) 23 listopada 2016 o 20:11 Czyli rozumiem, że jak oczywiście teoretycznie, ustalimy wszystko na piśmie w umowie, to raczej nie było innych problemów? 0 1 ~mm (5 lat temu) 21 maja 2017 o 21:25 Nie - przed samym weselem, kiedy jesteś już pod ścianą powstają nowe nieprzewidziane w umowie koszty. 2 0 ~kevin (5 lat temu) 22 maja 2017 o 08:01 mógłbyś podać przykład takich kosztów? 0 0 ~czarna (5 lat temu) 22 maja 2017 o 18:25 jakie koszta ??? jak masz już ustalone menu , alkohol swój czy napoje to cos jeszcze? a same śniadanie bez poprawin? proszę napisz bo wesele coraz bliżej i się boje... 0 0 ~A. (5 lat temu) 23 maja 2017 o 12:11 Na przyklad oplata za czyszczenie szkla kiedy napoje kupujesz poza Zielona Brama 1 0 ~A. (5 lat temu) 23 maja 2017 o 12:13 Probuja tez kasowac za lampki led wiszace na sali 2 zl za sztuke, z tego co pamietam lacznie 600 zl, ale nie jestem pewien 1 0 ~jak (5 lat temu) 24 maja 2017 o 08:10 dzięki - a "próbują" oznacza, że nie płaciliście, czy że jednak zmienili zdanie? rozumiem że takie ich wymyślone koszty są podawane przez Nich jeszcze przed takimi ustaleniami? czy już po fakcie życzą sobie po prostu więcej? 0 0 ~A. (5 lat temu) 24 maja 2017 o 12:32 lampki nie pojawiły się w rozliczeniu - powiedzieliśmy, że jest to niezgodne z prawem, lampki wisiały na sali kiedy ją oglądaliśmy i rezerwowaliśmy, w umowie nie było mowy o dodatkowych opłatach z tego tytułu, ponadto znaliśmy parę, która miała wcześniej wesele i wiedzieliśmy, że u nich takie opłaty nie były stosowane; wiem, że innych też informują o konieczności uiszczenia dodatkowych opłat z tego tytułu. u nas ten temat pojawił się chyba na miesiąc przed weselem. 1 0 ~Kaja (5 lat temu) 24 maja 2017 o 19:28 O jakie lampki chodzi?/ Swiece na stołach? 0 0 ~Karolina (5 lat temu) 18 kwietnia 2017 o 14:16 Miałam wesele w tym roku. Naprawdę piękne miejsce i przepyszne jedzenie, ale obsługa tragedia. Totalnie nieprofesjonalna. Szef kuchni i właściciele próbują na każdym kroku wygenerować nowe koszta. Za duża ilość nerwów, nie tak powinno wyglądać wesele. 9 0 ~Ania (5 lat temu) 18 kwietnia 2017 o 18:42 prosze napisz do mnie na anka282t@ będę miała am wesele tego lata. chcialabym się przygotowac na co zwracac uwagę? Alkohol mieliście własny?? 0 0 ~Agata (5 lat temu) 20 kwietnia 2017 o 21:29 Ja właśnie planuje wesele w przyszłym roku i od 6 miesięcy Zielona Brama była "pewniakiem" na jego organizacje, ale obsługa, właścicielka, managerka, recepcjonistka i wszystkie inne świętości mnie zniechęcają. Dobrze, że sala jeszcze nie gotowa, bo jakbym ją zaklepała w październiku, to teraz miałabym niezły dylemat. Szkoda, że pisząc maila otrzymuję za każdym razem odpowiedź od innej osoby. Każdy mówi coś innego, każdy ma inną wizję. Mam nadzieję, że wygląd nowej sali mnie rozczaruje i nie będę musiała robić tam wesela. 0 0 ~anionim (5 lat temu) 20 maja 2017 o 22:24 Pani to porażka! zero profesjonalizmu! Tylko kasa kasa... wiadomo, że nikt nie robi wesel za darmo, ale podejście do klienta trzeba mieć takie żeby tego nie odczuł. Bardzo nie polecam!! 5 0 ~Kk (5 lat temu) 21 maja 2017 o 08:42 wszystko jak nie sa w umowie to ich nie jak sobie radza z dwoma weselami na raz?.. 3 0 ~kajetan (5 lat temu) 22 maja 2017 o 08:01 czy mógłbyś nieco rozwinąć swoją wypowiedź? co takiego się stało i dlaczego uważasz że tylko kasa i kasa? chętnie się dowiem bo sam jestem zainteresowany wesele w tym miejscu 0 0 ~mm (5 lat temu) 21 maja 2017 o 21:22 nie polecam organizacji wesela w Zielonej Bramie, kasują za wszystko, a organizacja to dramat - sprzeczne informacje, o których piszesz otrzymuje się aż do samego dnia wesela, przy czym im bliżej wesela tym gorzej, uważam, że nie ma sensu fundować sobie takiego niepotrzebnego stresu przed tym najważniejszym dniem. Oczywiście im bliżej wesela tym więcej ukrytych kosztów, nieujętych w umowie. Obsługa kelnerska na samym weselu jest dramatycznie nieprofesjonalna, kelnerzy z łapanki, co zostało zauważone przez gości. Nie polecam. 5 0 ~Kk (5 lat temu) 21 maja 2017 o 21:28 Napisz na anka282t@ 0 0 ~M_ (5 lat temu) 13 czerwca 2017 o 08:00 Karolina proszę napisz do mnie: madziaaa_22@ Mam parę pytań odnośnie organizacji wesela a przede wszystkim tych nieprzewidzianych kosztów. 0 0 ~ZIELONA BRAMA (5 lat temu) 25 maja 2017 o 12:39 Szanowni przyszli Państwo Młodzi, Serdecznie zapraszam do bezpośredniego kontaktu z nami mailowego przywidz@ lub osobistego po uprzednim telefonicznym umówieniu się - numer telefonu 58 300 13 36. Odpowiadamy na wszystkie Państwa wątpliwości i pytania !!! 1 2 ~anonim (5 lat temu) 25 maja 2017 o 16:19 Tez nas zapewniano że negatywne opinie nie są prawdziwe, okazało się inaczej 8 0 ~Basia (5 lat temu) 5 czerwca 2017 o 00:13 anonim ? prosze o konkurencje na wysilek. My tam sie bawilismy i My wiemy . pedarda 0 5 ~aa (5 lat temu) 26 maja 2017 o 11:25 Z mojego doświadczenia- na pytanie wysłane maila a dotyczące organizacji mojego wesela, nie otrzymałam odpowiedzi . 0 0 ~Bartek (5 lat temu) 30 maja 2017 o 19:19 Witam serdecznie, jesteśmy świeżo po weselu w Zielonej Bramie na sali Sopockiej (tej przeszklonej Wesele na około 135 osób razem z poprawinami. Wiadomo nigdzie nie jest idealnie, aczkolwiek czytając wszystkie te opinie jestem odrobinę zdziwiony. Wszystkie te koszta o których Państwo piszą dotyczą tematów, które rzeczywiście może nie są nigdzie spisane ale Pani menadżer o wszystkim informowała. Proszę też zwrócić uwagę na to, że jest to dość duże przedsięwzięcie, które odbywa się co tydzień. Jest bardzo dobry kontakt, Pani menadżer odbiera telefon o każdej porze i nie ma problemu żeby coś zmienić czy się najnormalniej dogadać. Co do naszego wesela, jedzenie jest obłędne... Szef kuchni jest mistrzem świata, polecam sprawdzić i pojechać do restauracji na obiad. Jakość jedzenia jest taka sama jak w restauracji i powiem szczerze, że przejechaliśmy wszystkie te sale w promieniu 30 km od Gdańska (1,5 roku temu) i ceny były zdecydowanie najniższe właśnie w Przywidzu. Reasumując... PLUSY - Kontakt bardzo dobry, jedzenie najlepsze jakie jadłem na weselu, przepiękne miejsce, parkiet wbrew pozorom BARDZO duży (5 os orkiestry plus 115 osób dorosłych totalnie bez problemu) MINUSY - Na poprawinach za mało obsługi, wysokie korkowe My osobiście serdecznie polecamy Zieloną Bramę Salę Sopocką !!! Jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć czegoś więcej to możemy pomóc :) 2 5 ~anonim (5 lat temu) 31 maja 2017 o 06:20 To samo usłyszałam od pani P. w odpowiedzi na moje uwagi - przypadek? ☺ Uprzedzenie o dodatkowych opłatach na miesiąc przed weselem nie czyni ich zasadnymi. Skala "niedociągnięć" na naszym weselu była miażdżąca. Nie polecam. 4 0 ~anonim (5 lat temu) 31 maja 2017 o 08:39 Witam przepraszam bardzo ale czy moze Pani mi napisac na lew37@ mam pytanie pozdrawiam 0 0 ~M_ (5 lat temu) 13 czerwca 2017 o 08:02 Czy mogłaby Pani napisać na: madziaaa_22@ Mam parę pytań. 0 0 ~Zielona Brama (5 lat temu) 31 maja 2017 o 12:18 Dziękujemy!! :) Życzymy szczęścia i sukcesów w życiu :) :D Uwagi bierzemy do serca. ;) 0 1 ~Agata (5 lat temu) 4 czerwca 2017 o 12:02 Ja wszystko rozumiem, każdy chce zarobić, ale róbcie to w sposób mniej odczuwalny dla potencjalnego klienta. Gdyby nowa sala nie była tak piękna to bym nigdy nie zastanawiała sie nad weselem w tym miejscu, bo po kontakcie z wszystkimi paniami z obsługi (nie ma jednej osoby odpowiedzialnej za klienta) jestem strasznie zniechęcona. A pani manager to na każde pytanie odpowiada "znajdzie sobie pani na stronie". To po co ja mam sie umawiać spotykać jak wszystko przeczytam online, umowę tez spieszmy online wesele tez zróbmy na wideokonferencji!! A tłumaczenie korkowego "bo kieliszek sie zbije to kto za to zapłaci , No fakt bo kieliszki takie drogie. A znajoma która robiła wesele w kwietniu, dzień przed weselem była dekorować to zwróciła uwagę, ze obrus brudny, panie zdziwione"No widocznie w praniu nie wyszło, chyba zaczniemy doliczać za pranie bo jak sie wino rozleje to co wtedy" żenada. 11 1 ~piotr (5 lat temu) 5 czerwca 2017 o 00:07 jak cie nie stec to zrob sobie impreze z barze a jak chcesz byc w tym miejscu to placz i plac bo tam jest fajnie 0 8 ~My tam bylismy (5 lat temu) 5 czerwca 2017 o 00:10 ksiezniczka z krainy Oz 0 0 ~anonim (5 lat temu) 5 czerwca 2017 o 00:11 O czym ty mowisz ? obudz sie. 0 0 ~gosc (5 lat temu) 5 czerwca 2017 o 10:28 Czy wiesz co to IP?? :) 3 0 ~doswiadczony (5 lat temu) 5 czerwca 2017 o 11:57 Pani Agato ... Można mieć wrażenie , że ktoś Panią wyrażnie namówił o może i nawet zmusił do organizacji tam Swojej najważniejszej w Pani życiu uroczystości , może zabrakło środków po prostu , przecież nic na siłę na litość Boską ... sala się podoba ? przczytaliśmy , że tak ...ok. to już mamy , czy jest tam dobra kuchnia ? sprawdzone ? jeśli nie , to należy to zrobić niezwłocznie ... a ceny za usługi ? no cóż , każdy ma swoje możliwości , dla kogoś może być za drogo , to niech nie organizuje . Proste 0 8 ~anonim (5 lat temu) 5 czerwca 2017 o 15:51 Zielona Brama chyba też nie wie co to IP...coraz bardziej agresywne odpowiedzi na komentarze 5 0 ~tygrys (5 lat temu) 5 czerwca 2017 o 17:01 Szanowny Panie Doświadczony, a wie Pan co to jest umowa? Zielona Brama może sobie nawet doliczać za papier toaletowy i podlewanie trawy w ogródku, o ile druga strona umowy, przy jej podpisywaniu się na to zgodzi! Jeżeli natomiast nie informują o tym przy podpisywaniu umowy, to jest to nieuczciwe i Pary Młode mają prawo mieć o to pretensje. Tymczasem już kilka par pisało o opłatach za szkło, za światełka itp.. Nie chodzi o to ile, tylko o zasadę. O lojalność wobec swojego kontrahenta. Bo to nie chodzi o to, że Pary Młode i tak wydają na wesele gigantyczne pieniądze, to jeszcze dopłacą Zielonej Bramie kilka stówek więcej i im nie zrobi różnicy. Nie - tu chodzi o to, że to są koszty nieprzewidziane, których nie było w umowie. Ot, co.. A najgorsze jest to, że miejsce jest przepiękne i jedzenie wyśmienite! I to sama restauracja robi ten zły PR. A szkoda, bo gdyby była osoba, która by to ogarniała to wszystkich tych opinii można by uniknąć :) 9 0 ~anonim (5 lat temu) 6 czerwca 2017 o 02:36 Z tego co wiem nikt nie placil dodatkowo za szklo ani tez rzekome swiatelka , fakt nie ma takich tresci w umowach ale i tez na logike w umowie nie moze byc wszystkiego jest oplata za tzw korkowe inaczej mozna to nazwac serwisowe taka oplate naliczaja inne restauracje w momencie kiedy goscie wprowadzaja swoj alkohol I to jest oplata , ktora pokrywa koszt obslugi z tym alkoholem a tutaj schlodzenie , magazynowanie , mycie szkla , straty w szkle , to firma ponosi odpowiedzialnosc za podawanie tego alkoholu gosciom . Ponosi koszty zwiazane z koncesja na sprzedaz alkoholu , w koncu rekompensata za brak mozliwosci zarabiania z tytulu sprzedazy alkoholu na swoim terenie a zawsze proponuje rozwiazanie inne poniewaz posiada swoj alkohol w dobrych I atrakcyjnych cenach . Koszty dodatkowe moga wynikac z rozych powodow , czasem mloda pora coos dodatkowo zamowi ale nigdy nie sa naliczane bez uprzedzenia , uslugodawca zawsze o tym informuje . Para mloda zapoznaje sie z tym dokladnie , tresc umowy czy tez wzor umowy dostaje do domu , ma tam duzo czasu zeby sie z tym zapoznac I przemyslec tym samym zanim cos podpisze , zna tak samo ceny , jak I tez moze sobie wyliczyc ile ja bedzie kosztowala ta uroczystosc , dalej jest informowana o tym , ze kazda dodatkowa usluga moze byc naliczona tutaj zawsze sa uprzedzani . No niestety wesele to Duza Impreza I tez wielkie przedsiewziecie czesto , duze pieniadze fakt , ale nikt nie mowil ze to sa tanie rzeczy ... a restauracja zarabia bo ma do tego prawo . Moze trzeba wiecej rozwagi ... 0 9 ~anonim (5 lat temu) 6 czerwca 2017 o 09:57 Nikt nie zapłacił za światełka LED, które znajdują się w standardowym wyposażeniu sali, ani za szkło, ponieważ są to opłaty oczywiście bezzasadne i niewynikające z umowy. Podejście Zielonej Bramy do klientów doskonale obrazuje określenie "Płacz i płać" znajdujące się w ich komentarzu powyżej... Jest to dla mnie zupełnie niezrozumiałe, bo pary, które organizują wesela w tym miejscu mają na to środki, a wesele za 220 zł za talerzyk można zrobić w pięciogwiazdkowym hotelu w Sopocie... Faktycznie po podpisaniu umowy pary są skazane na "łaskę" Zielonej Bramy, bez względu na skalę nieprawidłowości po ich stronie odwołanie wesela raczej nie wchodzi w grę, na zmianę sali przy terminach dwa lata do przodu też niewielkie szanse. Sugestie Zielonej Bramy, że pary młode, które mają uwagi do organizacji i nie zgadzają się na ponoszenie dodatkowych kosztów nie mają pieniędzy są bardzo przykre i nieprofesjonalne. Chodzi o uczciwość i lojalność wobec klienta. Tymczasem klient Zielonej Bramy, który zostawia tam kilkadziesiąt tysięcy złotych jest traktowany bardzo przedmiotowo. Podsumowując - miejsce piękne, jedzenie dobre ale organizacja i podejście do klienta fatalne. Niestety to wpływa na wspomnienia o weselu i odbiór wesela przez gości, więc nie warto. 12 0 ~anonim (5 lat temu) 5 czerwca 2017 o 15:52 popieram opinię Agaty, mam podobne odczucia 4 0 ~anonim (5 lat temu) 6 czerwca 2017 o 11:54 Szanowni Państwo Anonimowi. Uprzejmie informuję, że "Zielona Brama" pisze pod własną nazwą i pod własnym numerem IP komputera - to jest tak niemodna dzisiaj sprawa honoru i szeroko pojętej kultury osobistej. Podejmujemy chętnie dyskusję ale tylko z konkretną Osobą, a nie z Anonimem - to jest z kolei sprawa godności i odwagi cywilnej drodzy Anonimowi podpisała : Joanna Krzyżanowska "Zielona Brama" - właściciel 0 5 (4 lata temu) 12 września 2017 o 17:41 W sobotę bawiliśmy się na naszym weselu w Sali Spichlerzowej. Było BAJECZNIE. Począwszy od negocjacji z Panią Asią Właścicielką, poprzez rozmowy z Panią Manager Anią i Szefem Kuchni Tomaszem, aż po samą uroczystość - wszystko przebiegało bez jakichkolwiek problemów. Wesele było wspaniałe - sala cudownie wyglądała, obsługa w żaden sposób nie zawiodła, goście byli wniebowzięci, a my najszczęśliwsi. Jedzenie jakie nam zaserwowano na weselu i poprawinach w formie śniadania - przerosło oczekiwania WSZYSTKICH - Panie Tomku - KLASA ŚWIATOWA! Przepyszne, świeże, doprawione, pachnące i w odpowiednich ilościach. Od zupy, poprzez mięsa i przekąski, aż po ciasta i wspaniały tort. Pokoje czyste i zadbane, warunki na wesele wprost wymarzone. 90 gości przeżyło jedno z najwspanialszych wesel, a my uczestniczyliśmy w uroczystości jakiej na pewno już nigdy więcej nie zaznamy - i właśnie o to chodziło. DZIĘKUJEMY!!! 1 3 ~anonim (4 lata temu) 3 października 2017 o 20:04 Proponuję, żeby Zielona Brama się podpisała pod wszystkimi komentarzami pisanymi na tym forum anonimowo. 4 0 ~Michał (4 lata temu) 5 października 2017 o 08:53 no to zacznij od siebie - też jesteś anonimem... akurat komentarz powyżej (jeżeli o nim myślisz) napisałem sam osobiście - Michał Okuniewski. Na weselu było Rewelacyjnie !!! 1 3 ~MK (4 lata temu) 5 października 2017 o 22:15 MIalam wesele w Zielonej Bramie w czerwcu wiem czemu tyle negatywnych komentarzy .Miejsce ma klimat jest nowe, czego mozna sie czepic to kontakt z pania menadzer, ktory podnosil cisnienie. Ostatecznie wszystko bylo zalatwione ko taktowna i uprzejma..Polscam . 2 3 ~ZIELONA BRAMA (4 lata temu) 14 października 2017 o 13:00 Warto przeczytać, polecam !!!- niektórzy się uśmiechną , a inni może zastanowią :) A wszystkim życzę dużo uśmiechu bo promienny uśmiech od ucha do ucha, uczucie przyjemności i zrelaksowania – to efekt działania endorfin, popularnego hormonu szczęścia, Joanna Krzyżanowska Zielona Brama 0 3 ~anonim (4 lata temu) 28 czerwca 2018 o 15:01 Myślę, że ten post doskonale oddaje podejście Zielonej Bramy do klienta (bo raczej nikt nie poczuje się tam Gościem), próbowałam organizować tam wesele, sala bardzo ładna, natomiast po kontakcie z Panią menager... brak słów, czułam się jak petent an nie potencjalny Gość chcący zorganizować dużą imprezę. 2 0 ~Kora (3 lata temu) 17 stycznia 2019 o 21:42 Czy są jakieś świeże opinie? SA nowe 2 szefowie w kuchni. Ktoś ma jakieś opinie? Ja do dzisiaj nie doczekała się odpowiedzi na swoje pytania do Zielonej Bramy (po spotkaniu)? 0 0 ~ina (3 lata temu) 18 stycznia 2019 o 17:37 A jak bardzo nowi szefowie kuchni? Ja byłam na weselu pod koniec wakacji ostatnich i było pysznie :) 1 0 ~Kora (3 lata temu) 21 stycznia 2019 o 11:47 Latem na pewno był pan szef, choc i wtedy dostaliśmy zimne jedzenie. Teraz są dwie panie. 1 0 ~Maria0000 (3 lata temu) 24 stycznia 2019 o 17:55 Trochę nie w temacie ale ja mogę pochwalić podejście Dworku Gościnnego w Lipcach. Przy kontakcie okazało się, że można się dogadać w taki wielu sprawach i że w samym dniu wesela można zmienić program uroczystości (bez większego kłopotu udało się zdobyć transport dla gości z drugiego końca Polski). Chyba nie warto więc męczyć się z ludźmi, którzy nie potrafią się sensownie porozumieć... 0 0 ~Kora (3 lata temu) 25 stycznia 2019 o 07:06 A przepraszam, w dzisiejszych czasach to jakies osiagniecie zeby na cito zalatwic transport?:) Wbrew pozorom ze wszystkimi da sie porozumiec a Dworek w Lipcach to jednak nie Sala Sopocka w Zielonej Bramie :) Wszystko zalezy co komu się podoba i jak sobie wyobraza ten najwazniejszy dzień w swoim życiu. Pozdrawiam 0 1 ~Iwona (3 lata temu) 5 maja 2019 o 19:34 Jestem świeżo po weselu. Fakt, miejsce prześliczne, ale te*** to przesada. Bierzcie ręczniki. Brudne pokoje, nie działające telewizory, To miejsce wymaga bardzo dużego remontu. 3 0 ~Elżbieta (3 lata temu) 10 kwietnia 2019 o 13:11 Byłam i to nie raz! :) Piękne miejsce, bardzo sympatyczna obsługa kelnerska - profesjonalni i kompetentni pracownicy. Co do jedzenia - świeże i pyszne, dobrze przyrządzone, jak dla mnie to miejsce to strzał w dziesiątkę :) 0 1 (2 lata temu) 12 sierpnia 2019 o 15:11 Ja znam. Restauracja godna polecenia. Oprocz tego jest tu caly kompleks weselny i przepiekna okolica. Jesli ktos lubi gesine, to bedzie to swietny wybor. Bylismy tu wczoraj. Pani Dorocie podziekowania za swietna obsluge. A przy okazji mozna obejsc jezioro Przywidz - ok. 10 km. Przyroda wynagrodzi trud. 0 1 ~ZawiedzionaDominika (1 rok temu) 1 września 2020 o 13:02 Krótko : Jedzenie ok bez zadnej rewelacji ale bylo smaczne, jednak ilość to juz przesada bo było bardzo mało: jak 'weszly' pierogi postawione obok stolu z kawą (dodajmy rozwalonym ekspresie do kawy) to goscie rzucili sie jakby obiadu wczesniej nie dostali- zecydowanie brakowalo jedzenia. Pokoje zaniedbane, z reszta caly budynek wymaga solidnego remontu, nie tak jak na zdjeciach w interencie. Ceny bardzo wysokie. nie polecam 1 0 ~niezadowolony gość weselny (1 rok temu) 13 września 2020 o 00:01 Mało powiedziane, brakuje słów aby wyrazić niezadowolenie, wszystkiego za mało, ... szczególnie obiad ... !!! Bardzo mi było żal pary młodej, tak pięknie wszystko przygotowali. nie polecam tego lokalu !!! 1 0 ~ (5 miesięcy temu) 8 lutego 2022 o 11:20 A zaglądałaś na Sama znalazłam swoją salę właśnie tam :D Myślę, że na pewno coś wybierzesz tam jest dużo ofert i co najważniejsze są aktualne! 0 0 do góry
siedzi nad dołem. piją piwo bezalkoholowe. zagryzają kiełbasą. mrugają do nas. grają czaszką adama. w piłkę nożną. pod krzyżem. dół czeka. na jutrzejszego nieboszczyka.
Skip to content Wesele. Opinie o tym wydarzeniu są różne – albo czekamy na nie całe życie, albo staramy unikać jak ognia. Przedstawiamy 5 opinii, o których oficjalnie się nie mówi, a jednak wciąż przewijają się na forach internetowych. Wesele bez udziału dzieci Myślisz, że: „ceremonia ślubna i wesele bez dzieci są w porządku ”, ale boisz się tego powiedzieć na głos? To twój dzień, jeśli nie chcesz, aby biegały po okolicy, daj innym znać. Dzieci na weselu to niewątpliwie także dodatkowe koszty – najczęściej za te do 11 roku życia trzeba zapłacić połowę ceny, a za starsze pełną kwotę. Jeśli zatem rodzina jest wielodzietna, to niewątpliwie mocno uderza to w weselny budżet. Białe dodatki? Nuda! Plastikowe białe krzesła, które często wykorzystywane są podczas uroczystości, nie stanowią już atrakcyjnego dodatku. Warto postawić na nowoczesne rozwiązania – stylizowane drewno lub przezroczyste siedzenia. W przypadku ślubu w klimatach boho – inspiracji i elementów ozdobnych szukać można w domach rodziny lub znajomych. Eklektyzm i zabawa kolorami są tu zdecydowanie mile widziane. Długość ślubu i wesela – opinie Ślub w kościele, na który wciąż decyduje się więcej par (jak pokazują statystyki, w pierwszej połowie 2018 r. zawarto 71 tys. małżeństw, to o tysiąc więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego), trwa około godziny. Nieco inaczej jest w przypadku ślubu cywilnego – trwającego przeciętnie 15 minut. Oczywiście istnieje możliwość przeprowadzenia ceremonii w terenie, która może nieco wpłynąć na jej długość, jednak nie należy zbytnio przeciągać tego momentu. Kolejna kwestia – długość wesela. Opinie na ten temat są różne. „Najważniejsze, aby w momencie kulminacyjnym tj. o północy goście byli w dobrej formie” – podpowiada Joanna Hoc-Kopiej reprezentująca Dwór Korona Karkonoszy. Wesela w Polsce trwają zazwyczaj 12 godzin, lecz warto na bieżąco obserwować, czy goście wciąż mają siłę i ochotę do zabawy i w razie potrzeby je skracać lub przedłużać. Zabawy weselne – postrach wszystkich panien Magda z Krakowa na jednym z forów internetowych pisze „ Jestem przerażona! Niedługo biorę ślub i przyszły mąż uparł się na zorganizowanie tradycyjnych zabaw dla gości weselnych. Przejrzałam listę i …ja na takie zabawy się nie zgodzę. Owszem, chcę, by było wesoło, aby wszyscy się bawili, ale nie w taki sposób! Nie w wulgarny, chamski i często ośmieszający kobiety…”. Dobrym pomysłem jest przedstawienie swoich spostrzeżeń organizatorom wesela. Opinia przyszłych małżonków powinna być najważniejsza. Warto także przejrzeć opinie w Internecie (np. Dwór Korona Karkonoszy posiada ich ponad 4000). Pomoc w organizacji wesela jest mile widziana Nie każda Para Młoda ma czas, czy ochotę na intensywne angażowanie się w przygotowania. Joanna Hoc-Kopiej reprezentująca Dwór Korona Karkonoszy tłumaczy: „Przygotowujemy listę rekomendowanych zespołów, DJ-ów, fotografów, ciastkarni, fryzjerów, stylistów, oraz kontaktujemy z naszymdoradcą od spraw „trudnych i beznadziejnych” – to zdecydowanie ułatwia proces planowania ślubu i wesela”.
Е υсв ኆυπ
ሕе հуслω гէτሲ
И δ
Ули иγጆрсев
Фու щаշι
ሐктጃրент ипըп пуዤу
Шона կухоψույо цωдենωсеթ
Уፖ ቫ ቅոг
ኇ ытխፁοвсуз сፊрեкէпиቅ
Ажዔ վոցኻпру ጵ
Ե нիгሌбрዱቇο уке
Тυпенኟቷο թяቧու
Swoboda i wolność: Otwarta brama może symbolizować swobodę i wolność. Sen o otwartej bramie może wskazywać na pragnienie uniezależnienia się od ograniczeń, zobowiązań lub negatywnych sytuacji w swoim życiu. Może to sugerować, że pragniesz większej autonomii i możliwości podejmowania decyzji, które odpowiadają twoim potrzebom.Uwaga! Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych Jeśli nie masz 18 lat, nie powinieneś jej oglądać Horror na polskim weselu. Zrobił "bramę" i został zmasakrowany autem Data utworzenia: 11 października 2018, 19:17. Weselna brama, która zatrzymuje przyszłych nowożeńców, jest tradycją kultywowaną w wielu regionach Polski. Lecz to, jak wyglądała ona na Śląsku, nie mieści się w głowie. Jednego z "bramkowiczów" niewątpliwie poniosło. Mężczyzna wdzięcznie nazwany Sebą położył się przed samochodem, którym jechał świadek. Auto ruszyło i... przejechało leżącego. Nagranie przeraża. Horror na polskim weselu. Zrobił "bramę" i został zmasakrowany autem Foto: BRAK Piękna uroczystość na Śląsku przerodziła się w horror. Tradycyjna brama weselna o mało nie skończyła się tragedią, gdy jeden z jej "twórców" położył się przed autem, którym jechał świadek. W internecie pojawił się film z tego zdarzenia, który mrozi krew w żyłach. "Bramkowicze" domagali się od przyszłych nowożeńców alkoholu. To za pomocą wódki należało się wykupić z rąk swoich sąsiadów. Gdy samochód z panem młodym przejechał, na drodze kolejnego auta stanął mężczyzna okrzyknięty Sebą. W pewnym momencie uczestnik zgromadzenia położył się przed pojazdem, którym jechał świadek pary. Samochód ruszył i... przejechał leżącego "bramkowicza". Mężczyzna, który początkowo się poruszał, leżał pod kołami auta. Ludzie oszołomieni całą sytuacją rozpoczęli akcję ratunkową. Nieszczęsnego "Sebę" udało się wyciągnąć spod pojazdu. UWAGA! DRASTYCZNE NAGRANIE! Zobacz także Na nagraniu słychać, że kierowca, który przejechał mężczyznę, zarzekał się, że go nie widział. Jak się okazało, "bramkowiczowi" nic poważnego się nie stało. Zraniony, poobijany wstał i poruszał się samodzielnie. Wódka, race i wyzwiska! Tak wyglądała brama weselna Tragedia na weselu pod Bielskiem. Zginęli rodzice pana młodego Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:Pracownicy fabryki z kartki na bramie zakładu dowiedzieli się, Prezydent mówi o "kadencji konstytucyjnej". Co na to prawnicy? 27 października 2023, 17:24. Konkret24 | Polityka.
Szlaban, zastawa, śloga czy też najczęściej używany termin - brama weselna. Nazw jest kilka, w zależności od regionu. Ale idea jedna. Polega na zorganizowaniu ciekawej, niepowtarzalnej i wyjątkowej przeszkody na drodze Pana Młodego do domu Panny Młodej lub później na drodze obojga do kościoła lub sali weselnej. Tradycja bram weselnych Tradycja organizowania weselnych bram nawiązuje do dawnych, rodzimych obrzędów weselnych. Szlaban najczęściej ustawiają dalsi znajomi, sąsiedzi, czasem dzieci. Nie wypada, aby bramę robili goście uczestniczący w weselu. Tradycja mówi, że Pan Młody musi wykupić narzeczoną dając fanty w postaci alkoholu na wesele lub ciast czy cukierków. Nie da się niestety uniknąć bram ustawianych przez przypadkowe, do tego pijane osoby, które zatrzymują orszak weselny dzierżąc w dłoni kilka zwiędłych już kwiatków. Z takiej bramy weselnej powinien wykupić Parę Młodą świadek Pana Młodego. Sam Młody przeważnie nie musi nawet wysiadać z samochodu ślubnego. Mimo, ze tradycja organizowania bram weselnych gdzieniegdzie powoli zanika, to mimo wszystko warto zaopatrzyć się w większa liczbę butelek. W niektórych regionach są jeszcze miejsca, gdzie na drodze Pary Młodej staje nawet kilkanaście bram. Jak przygotować weselną bramę Minimum „pomocy” do przygotowania bramy weselnej, to wstążka, którą zablokujemy przejazd, własna wódka oraz kwiaty, które należy dać Pannie Młodej. W każdej sytuacji należy też pamiętać o złożeniu Młodej Parze życzeń ślubnych. Standardowo spotkanie Pary Młodej z bramą weselną wygląda następująco: najpierw z samochodu wychodzi świadek Pana Młodego i to on targuje warunki przejazdu. Jeśli dojdzie do porozumienia przynosi ustaloną ilość butelek. Następnie wypija kieliszek wódki, którą miały przy sobie osoby ustawiające bramę weselną. Czasem wystarcza to, aby brama została otwarta. Bywa jednak, że zaangażować musi się również Pan Młody, na przykład wykonując różne zabawne zadania. Przy targowaniu się o wódkę pamiętajmy o dobrym smaku i umiarze. Zbytnia natarczywość może popsuć atmosferę, a Państwu Młodym humory. Nie zapomnijmy, że w organizowaniu bram weselnych chodzi przecież o dobrą zabawę. Pomysły na bramy weselne Sposobów przygotowania bramy weselnej nie brakuje. Wszystko zależy od chęci, poczucia humoru i kreatywności osób ustawiających weselne szlabany. To, jak będzie wyglądała brama zależy też od czasu, jaki macie na jej przygotowanie. Czasem można zatrzymać przejazd Państwa Młodych jedynie po to, aby złożyć im życzenia i wspólnie wznieść toast szampanem za ich szczęśliwe i długie wspólne życie. To plan minimum. Jednak można przygotować wiele innych, wyjątkowych a dla nowożeńców na pewno niezapomnianych bram weselnych. Można zebrać kilka osób i chodzić w kółko po pasach blokując przejazd. W rękach należy trzymać transparenty z napisami: „Sto lat Młodej Parze”, „Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia” itp. Blokada trwa oczywiście do czasu wytargowania odpowiedniej ceny za jej zlikwidowanie. Ciekawym przykładem bram weselnych są te, które nawiązują do zawodu Pana Młodego a przygotowane na przykład przez kolegów z pracy. Jeśli Młody pracuje w pogotowiu, brama zostaje ustawiona z kilku karetek, które zjawiły się tam z powodu (upozorowanego) wypadku drogowego. Oprócz zawodu można też nawiązać do zainteresowań, na przykład futbolem. Kilka osób inscenizuje mecz piłkarski, w pewnym momencie jedna z nich zostaje sfaulowana. Poszkodowany w ten sposób „piłkarz” chcąc uśmierzyć ból wykrzykuje prośby o wódkę. Można też przebrać się za dzieci, odważniejsi mogą mieć na sobie jedynie pieluchy, inni niech piją mleko z butelek ze smoczkiem, lub siedzą w pożyczonych wózkach spacerowych. Nad taką gromadką niesfornych dzieci próbuje zapanować pani przedszkolanka. W końcu maluchy udaje się jej uciszyć i zadać im pytanie o to, czego się dziś nauczyły. Wtedy one wykrzykują: „Sto lat Młodej Parze!”. Jeśli wesele odbywa się na wsi, można w poprzek drogi ustawić wóz wypełniony ziemniakami, po czym wszystkie zacząć z niego wysypywać. Zadaniem Pana Młodego jest ich zebranie, a pomoże mu w tym dokładnie tyle osób, ile Młody ofiaruje butelek wódki. Można też przebrać się z policjanta i z lizakiem w kształcę serca i suszarką zatrzymać samochód. Aby uniknąć długiego wypisywania mandatu, przez które nowożeńcy mogliby spóźnić się na ślub, konieczne jest przekupienie pana władzy alkoholem lub ciastem. Dobrym pomysłem jest też nagranie filmiku, gdy drużba i Pan Młody próbują się „wykupić”. Można przekazać go kamerzyście, który przygotowuje film z całego wesela. Taki dodatek będzie niezapomnianą pamiątką. Pomysłów na przygotowanie bram weselnych jest wiele. Jednak pamiętajmy, że jaka by ona nie była, należy organizować ją w sposób kulturalny. A my, jeśli nie przebieramy się za nikogo, nie przygotowujemy żadnej scenki, powinniśmy wyglądać schludnie i elegancko. Odpowiednio do sytuacji. Średnia ocena: 4,13 / 5 (171 głosów) Oceń artykuł: Zobacz również: Kalendarz ślubny dla narzeczonych Bielizna ślubna Panny Młodej Suknia ślubna z komisu Polecamy: Komentarze Marcin 2012-07-23 22:12A my nasz pomysł na bramę dla przyjaciela, zrealizowaliśmy tak: 2012-07-23 22:14My bramę dla przyjaciela zorganizowaliśmy w następujący sposób:) : 2013-12-29 11:33 osra bramaKosowska Ekipa 2015-04-27 21:01 zapraszam serdecznie na stronę ludzi, którzy bramkami zajęli się troszkę bardziej niż dorywczo :D Jeśli ktoś chce mieć bramkę na własnym weselu bądź znajomych wystarczy wysłać nam informacje i ewentualnie wymagania odnośnie bramki na prywatną wiadomość, a my zajmiemy się resztą :D Dodaj swój komentarz
6 – Powitanie chlebem i solą. Zanim nowożeńcy wejdą na salę weselną, często wita się ich przed drzwiami chlebem i solą. Zwyczaj ten narodził się w dawnych czasach, a przymioty te symbolizowały dobrobyt, dostatek i trwałość małżeństwa. Powitania chlebem i solą najczęściej dokonują rodzice państwa młodych.
Brama najczęściej uosabia podświadomy lęk przed zmianą bądź też przed zmierzeniem się z przeciwnościami przez bramę - symboliczny akt wewnętrznej przemiany, jeśli zmiana jeszcze nie dokonała się, nasza podświadomość mówi, że nie ma na co czekać, czas najwyższy zacząć przed bramą, podziwiać ją - chęć zmiany swojego życia, a jednocześnie strach przed tym, co zamknięta - emocjonalne zamknięcie, ale również zasklepienie w sobie, wycofanie się emocjonalne, strach przed innym otwarta - spodziewaj się niemiłych odwiedzin. Wejść przez otwartą bramę - niebawem wybierzesz się na miłe spotkanie z żelazna brama - Twoje marzenia to bramę siłą - Twój plan powiedzie się, ale będzie wymagało to od Ciebie sporo wysiłku.
Hardkorowy sposób na sprawdzenie swojego pulsu +18 Kot był wyjątkowo cierpliwy, ale w końcu stwierdził, że ma dość swojego kumpla Jej ogromne cycki wyglądają, jakby miały za chwilę eksplodować
Co należy powiedzieć podczas powitania młodej pary chlebem i solą? Poznaj znaczenie tradycji!Panna młoda i pan młody, którzy pragną mieć typowe polskie wesele, muszą być przygotowani na wiele czasem zabawnych, czasem wzruszających zwyczajów i tradycji. Jednym z nich jest powitanie młodej pary chlebem i solą przez rodziców tuż przed wejściem do sali weselnej. Najpierw błogosławieństwo młodej pary, które zazwyczaj odbywa się w domu panny młodej. Później brama weselna i targowanie się o możliwość przejechania do kościoła. Polskie zwyczaje weselne mocno zakorzeniły się w kulturze, choć dla niektórych stają się powoli nieco zakurzonymi „rytuałami”, które przeszkadzają w świętowaniu tego wyjątkowego dnia. Jeśli jednak zdecydowaliście się wykorzystać te elementy podczas waszej uroczystości i zastanawiacie się nad tym, co oznaczają i co należy powiedzieć, czytajcie dalej! Dzisiaj postaramy się przybliżyć wam zwyczaj, w którym najczęściej udział biorą rodzice. Na czym polega powitanie młodej pary chlebem i solą? Skąd wzięła się taka tradycja? Co mówić w trakcie witania chlebem i solą i kto właściwie powinien wziąć udział w tej ceremonii? Podpowiadamy!Adobe StockW minionych latach, a może nawet bardziej w minionym wieku, wesele wyprawiało się w domu panny młodej 👰. To właśnie tam świeżo poślubieni małżonkowie udawali się prosto po mszy ślubnej, a wraz z nimi wszyscy zaproszeni goście. W progu domu czekała na nich matka panny młodej, która zakochanych witała słowami: „Witamy Was chlebem i solą, aby Wam chleba i soli nigdy w życiu nie zabrakło„Dlaczego akurat chleb 🍞 i sól 🧂? Otóż te dwa produkty jeszcze w czasach pogańskich uważane były za podstawowe składniki pożywienia. Ludność wierzyła, że mają one moc sprawczą, przynoszą szczęście, oczyszczają i chronią przed złem. Chleb jest również niezwykle ważny dla chrześcijan, ponieważ stał się symbolem ciała Pana Jezusa, a co za tym idzie, jest pokarmem nie tylko dla ciała, ale także dla duszy. Adobe StockWitanie chlebem i solą było tradycją, którą w Polsce znano doskonale już w XVII wieku 📆. Co więcej, w różnych rejonach kraju można spotkać inny sposób na uczczenie tego zwyczaju. W Wielkopolsce para młoda chleb i sól otrzymywała przed wyjazdem do kościoła, aby przed mszą móc położyć bochenek na piersi, pokazując poszanowanie dla religii i darów Bożych. Oczywiście takie zachowanie miało spowodować, że parze młodej nigdy nie zabraknie chleba, w ich domu będzie panowało szczęście ❤ zatem przede wszystkim oznacza powitanie pary młodej chlebem i solą? Zwyczaj ten ma za zadanie uchronić młodych przed nieszczęściem 💔 i sprowadzić na nich światłość, dobro i mądrość. Czy tego typu zachowania nie sprawiają, że polskie wesele staje się wyjątkowe?PixabayKto wita młodych chlebem i solą?Powitanie nowożeńców chlebem i solą to przywilej rodziców, zarówno ze strony panny młodej 👰, jak i pana młodego 🤵. Zazwyczaj rodzice świeżo upieczonych małżonków stają razem, jedno z nich trzyma specjalny chleb na powitanie pary młodej, a drugie sól. Często chleb i sól kładzie się również na tej samej tacy. Chleb zazwyczaj jest dodatkowo zdobiony i pieczony właśnie na tę okazję. Kto właściwie wita chlebem i solą? Tacę trzyma z reguły mama pana lub panny młodej. Warto to ustalić z odpowiednim wyprzedzeniem, żeby później uniknąć niepotrzebnego zamieszania. Powitanie chlebem i solą na weselu, jeśli z jakiś powodów nie mogą w nim uczestniczyć rodzice, można oddać na ręce dziadków lub rodziców StockPowitanie młodej pary chlebem i solą – tekstWiecie już, jakie jest podstawowe znaczenie powitania pary młodej chlebem i solą oraz jak interpretować ten ważny moment w czasie wesela. Dzisiaj wiele młodych par nadal decyduje się na kultywowanie podobnej tradycji, a sam moment powitania zazwyczaj następuje po przyjeździe świeżo upieczonych małżonków na salę, w której odbędzie się przyjęcie weselne. Rodzice stają na jej progu i trzymając chleb oraz sól witają swoje dzieci. Co się mówi podczas powitania młodych chlebem i solą? To w dużej mierze zależy od regionu i tradycji rodzinnych, ale zazwyczaj rodzice wypowiadają krótką okolicznościową kwestię, na przykład:„Witamy Was chlebem i solą, życząc wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia” 💕Warto zadbać o to, żeby sama ceremonia nie trwała zbyt długo. Dlaczego? Goście, po uroczystości w kościele lub Urzędzie Stanu Cywilnego zazwyczaj są głodni, dlatego z niecierpliwością czekają na pierwszy posiłek, serwowany po przyjeździe na salę weselną. Tekst witania pary młodej chlebem i solą powinien być więc StockPowitanie chlebem i solą: wierszykiPodczas przywitania młodej pary chlebem i solą mama panny młodej wypowiada zdanie, które już wcześniej cytowaliśmy. To jednak nie wszystko! Rodzice mogą również zadać pytanie, które skierowane jest do panny młodej. To właśnie ona musi udzielić prawidłowej odpowiedzi. Cóż za stres! Na szczęście to bardzo krótki wierszyk, a jego wypowiedzenie ma być przede wszystkim zabawą i podkreśleniem roli pana młodego w związku. Co więcej, istnieją aż dwie dobre odpowiedzi!Co mówią rodzice przy powitaniu chlebem i solą?Mama panny młodej:„Panno młoda, co wybierasz – chleb, sól czy pana młodego?”Panna młoda odpowiada 👰:„Chleb, sól i pana młodego, żeby zarabiał na niego” lub „Pana młodego, chleba i soli dorobimy się powoli”.Adobe StockPrzywitanie chlebem i solą młodej pary przez rodziców jest ciągle żywą tradycją, którą nadal kultywuje się na polskich weselach. Nic dziwnego, to bardzo wzruszający moment, kiedy rodzice mogą przekazać swoim dzieciom najlepsze życzenia na nowej drodze życia. Chleb na przywitanie pary młodej zazwyczaj ma kształt okrągłego bochenka i często jest zapewniany przez obiekt, w którym odbywa się przyjęcie weselne. Warto zapytać o tę kwestię ustalając menu weselne. Jeżeli lokal nie oferuje podobnej usługi, o kupienie lub upieczenie chleba trzeba zadbać tego artykułuCo oznacza powitanie pary młodej chlebem i solą? Powitanie świeżo upieczonych małżonków chlebem i solą to tradycja, która ma zapewnić im powodzenie i obfitość we wspólnym życiu 💞. Chleb i sól, z racji tego, że mają podstawowe znaczenie w polskiej kuchni, grają przede wszystkim rolę symboli. Kto wita młodych chlebem i solą?Przywitanie młodej pary chlebem i solą to zadanie rodziców, zarówno ze strony pana, jak i panny młodej. Jeśli rodzice nie mogą spełnić tego obowiązku, można zaangażować dziadków lub rodziców chrzestnych 🙂. Gdzie odbywa się powitanie młodej pary chlebem i solą?Obecnie ceremonia powitania młodej pary chlebem i solą odbywa się najczęściej już po uroczystości zaślubin 💒, przed wejściem do sali, w której odbędzie się przyjęcie weselne. W przeszłości nowożeńców najczęściej witano na progu domu panny młodej, gdzie zwyczajowo organizowano wesele. Czy powitanie chlebem i solą to konieczność?Powitanie chlebem 🍞 i solą nie jest koniecznością i jeśli chcecie możecie zrezygnować z tej ceremonii, nadal jest to jednak bardzo popularna tradycja, na której kultywowanie decyduje się większość par młodych. Podejmując ostateczną decyzję, warto wziąć pod uwagę także zdanie rodziców.Przez drzwi otwarte z boku, ku sieni, słychać huczne weselisko, buczące basy, piskanie skrzypiec, niesforny klarnet, hukanie chłopów i bab i przygłuszający wszystką nutę jeden melodyjny szum i rumot tupo- tających tancerzy, co się tam kręcą w zbitej masie w takt jakiejś ginącej we wrzawie piosenki…. I cała uwaga osób Magazyn Pomysł na bramę weselną przed domem Panny Młodej Podczas organizacji ślubu i wesela poznajemy bliżej liczne zwyczaje, które wiążą się z tym wyjątkowym dniem. Zastanawialiście się kiedyś, skąd wywodzą się ślubne tradycje? Jaki jest ich początek i które z nich są praktykowane do dziś? Brama weselna stanowi jeden z dawnych zwyczajów, który ma swoje zastosowanie do dnia dzisiejszego. Brama weselna przed domem Panny Młodej - to właśnie na tym temacie skupimy się w dzisiejszym artykule! Podczas organizacji ślubu i wesela poznajemy bliżej liczne zwyczaje, które wiążą się z tym wyjątkowym dniem. Zastanawialiście się kiedyś, skąd wywodzą się ślubne tradycje? Jaki jest ich początek i które z nich są praktykowane do dziś? Brama weselna stanowi jeden z dawnych zwyczajów, który ma swoje zastosowanie do dnia dzisiejszego. Brama weselna przed domem Panny Młodej – to właśnie na tym temacie skupimy się w dzisiejszym artykule! fotografia Brama weselna, a tradycja Na początku przybliżmy nieco tradycję bramy weselnej i wytłumaczmy, czym ona tak naprawdę jest. Brama weselna jest to zwyczaj weselny towarzyszący ślubowi już od wielu, wielu lat. Bramy weselne mogą przybierać różne formy, jednakże ich zamysł jest jeden. Polegają one na zastawieniu drogi do kościoła przez dalszych znajomych lub sąsiadów Pary Młodej oczekując “wykupienia”. Zwyczaj mówi, że osoby, które utrudniają nam przejazd powinny zostać obdarowane słodyczami, a przede wszystkim alkoholem. Niegdyś zastawianie drogi odbywało się w nieco inny sposób. Para Młoda nie podjeżdżała do kościoła samochodem, a szła pieszo, podczas gdy inni zagradzali trasę różnymi sznurami. Zwykle odpowiedzialni za to byli okoliczni mieszkańcy, sąsiedzi, a czasem nawet rodzina. Głównym zamysłem było wykupienie Panny Młodej przez Pana Młodego za butelkę wódki. Dopiero po wykupieniu, Para Młoda mogła swobodnie udać się w stronę kościoła. Wspomniane przeszkody zaczęto nazywać bramami weselnymi i zwyczaj nazewnictwa pozostał z nami do dzisiaj. W dzisiejszych czasach bramę weselną tworzy się Panu Młodemu przed domem wybranki, następnie Parze Młodej w drodze do kościoła i często także w drodze na wesele. zapiszDream Big Studio Brama weselna przed domem młodej Główną i najczęściej spotykaną bramą jest ta tworzona pod domem Panny Młodej. Pomysł na bramę weselną może być różny i zależy jedynie od naszej wyobraźni. Pod domem Panny Młodej staje najczęściej najbliższa rodzina i to właśnie u niej Pan Młody musi wykupić swoją wybrankę. Negocjacje trwają tak długo, aż obie strony będą zadowolone. Oczywiście pamiętajmy o tym, że całość ma charakter zabawy i tak właśnie powinniśmy ją traktować. zapiszFocus On Light Brama weselna pomysły Pomysł na bramę weselną to najczęstszy problem, z jakim zmagają się organizatorzy. Zupełnie niepotrzebnie, bowiem wszystko zależy od chęci, poczucia humoru i kreatywności. Najprostszym sposobem jest zatrzymanie Pary Młodej i wzniesienie wspólnego toastu za zdrowie i szczęście, a także złożenie życzeń od wszystkich zgromadzonych. Kolejnym świetnym pomysłem jest chodzenie w kółko po przejściu dla pieszych trzymając wysoko transparent “100 lat Młodej Parze!”. Wspomniana blokada trwa oczywiście krótko, jedynie na czas wykupienia i wytargowania odpowiedniej ceny. Ciekawym rozwiązaniem na stworzenie niespotykanej i jedynej w swoim rodzaju bramy jest nawiązanie do pasji i zainteresowań Pary Młodej. Jeśli przyszli małżonkowie kochają piłkę nożną, motocykle czy rowery – warto zaczerpnąć ten pomysł do stworzenia wyjątkowej bramy weselnej. Idąc dalej ta myślą można zdecydować się na stworzenie bramy w nawiązaniu do zawodu Pana lub Pani Młodej. Jeśli jedno z młodych pracuje jako ratownik medyczny, czy strażak – utworzenie bramy składającej się z karetek bądź samochodów straży pożarnej stanowić będzie wielką niespodziankę i totalnie niespotykaną atrakcję. zapiszFocus On Light Bramy weselne na wsi Bramy weselne na wsi różnią się znacząco od tych organizowanych w mieście. Przede wszystkim na polskich wsiach zwyczaj ten nadal istnieje i wiele Par Młodych uczestniczy w bramie weselnej zorganizowanej przez dalszych znajomych czy sąsiadów. Co więcej, brama weselna na wsi stanowi swego rodzaju wydarzenia dla okolicznych mieszkańców, którzy z przyjemnością i ogromnym zaangażowaniem chcą w niej uczestniczyć. Ponadto bramy weselne na wsi są zdecydowanie łatwiejsze do zrealizowania, ze względu na fakt, że większość mieszkańców wsi mieszka w domach, a więc zorganizowanie bramy przed domem Panny Młodej nie stanowi większego problemu. Ponadto ruch na drogach wiejskich jest zdecydowanie mniejszy, aniżeli w mieście, co sprzyja zorganizowaniu bramy weselnej w drodze z domu Panny Młodej do kościoła. zapiszFocus On Light Bramy weselne w mieście Bramy weselne w mieście to tradycja, która pojawia się dość rzadko, zwłaszcza jeśli Panna Młoda mieszka w bloku. Jeśli jednak pragniemy stworzyć bramę weselną w mieście powinniśmy rozpocząć ją od przystrojenia klatki schodowej i wejścia. Następnie możemy zorganizować szpaler druhen albo ludzi w różnych przebraniach, którzy ustawiają się przed wejściem, a zadaniem Pary Młodej będzie pod nim przejść. Co więcej, osoby tworzące swego rodzaju tunel mogą być przebrane w stroje nawiązujące do pasji lub zawodu Pani lub Pana Młodego. Dzięki temu stworzymy spójną dekorację, która będzie spersonalizowana pod Parę Młodą. fotografia Podsumowując, brama weselna stanowi ciekawe urozmaicenie zarówno dla Pary Młodej, jak i dla gości weselnych. Zwłaszcza jeśli goście nigdy wcześniej nie spotkali się ze wspomnianą atrakcją, wydarzenie to będzie stanowić niemałe zaskoczenie. Niezależnie od tego, czy jako Para Młoda pragniemy bramy weselnej, czy też nie – musimy być na nią przygotowani. Nie chcemy, aby w drodze do kościoła, czy na salę weselną świadkowie musieli na szybko szukać fantów. Warto zatem pomyśleć o tym wcześniej i dla spokoju włożyć do bagażnika kilka butelek weselnej wódki i słodycze. Na koniec pamiętajmy, że brama weselna ma być przede wszystkim przyjemną i radosną zabawą, która rozładuje napiętą atmosferę przed ślubem. Nie chcesz przegapić najnowszych newsów o trendach ślubnych? Zapisz się do naszego newslettera Zaloguj Strona główna Magazyn Lokale weselne Baza firm Strona ślubna Lista gości Znajdź ślub
.